Kwiecień: Ulotne odbicie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
31 stycznia 2014, 09:06
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Druga połowa wczorajszej sesji w Warszawie dała inwestorom nadzieję na odbicie i jeszcze do wieczora wyglądało na to, że być może korekta na rynkach globalnych została zakończona.

 Słaba sesja w Azji stawia jednak nad tym scenariuszem spory znak zapytania.

Wczorajsza sesja w USA była dobra głównie za sprawą spółek technologicznych, w tym przede wszystkim Facebooka, który pokazał inwestorom świetne wyniki (raport został opublikowany jeszcze w środę, ale już po zakończeniu sesji w USA). W efekcie akcje spółki drożały o 14 proc., ciągnąc w górę zarówno Nasdaq (+1,77 proc.), jak i S&P500 (+1,13 proc.). Różnicę widać było na przykładzie Dow Jones, w którym spółki nie ma i w efekcie ten indeks wzrósł „tylko” o 0,7 proc. Inwestorom podoba się fakt, iż Facebook aż 53 proc. swoich przychodów czerpie z reklam w telefonii mobilnej, które są wysoce rentowne. Jako ciekawostkę można podać fakt, iż spółka ma obecnie kapitalizację większą niż Citigroup. Wall Street dobrze przyjęła też wyniki Google, który podał co prawda nieco niższy zysk na akcję (12,01 USD), ale pozytywnie zaskoczył przychodami (13,6 mld USD), w wyniku czego jego akcje drożały w handlu posesyjnym.

Odbicie w USA było bardzo istotne technicznie, gdyż oznacza obronę ważnego wsparcia 1770 pkt. na kontrakcie na S&P500. Z drugiej strony odbicie nie było wystarczająco silne, aby wygenerować sygnał kupna, a spadki w Azji, również na kontrakcie na S&P500 (do 1780 pkt.) oznaczają, iż kontynuacja korekty jest jak najbardziej realna. Ostatnia w tym tygodniu sesja azjatycka przynosi spadek Nikkei225 o 0,62 proc. i cofnięcie chińskich indeksów o 0,8 proc. Warto dodać, iż Nikkei broni cały czas rocznej linii trendu, ale o ile jeszcze wczoraj ta obrona wyglądała obiecująco, o tyle dziś sprzedający wydają się mieć na rynku przewagę. Nie pomogły bardzo dobre dane z japońskiej gospodarki, które poznaliśmy w nocy: stopa bezrobocia spadła do 3,7 proc., produkcja wzrosła, wyższy był też PMI.

Serię dzisiejszych publikacji rozpoczął raport o sprzedaży detalicznej z Niemiec, który okazał się sporym rozczarowaniem. Sprzedaż w grudniu spadła o 2,5 proc. m/m, podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o 0,2 proc. m/m. Kluczowe dna dziś to jednak inflacja w strefie euro (godzina 11:00) oraz indeks Chicago PMI w USA (15:45). Raport kwartalny o 14:30 poda Chevron. Konsensus zakłada zysk na akcję na poziomie 2,57 USD. Jeśli chodzi o Europę to poznaliśmy już najciekawszy odczyt tego dnia, mianowicie wyniki Electrolux, który jest drugim największym producentem sprzętu domowego na świecie. Spółka w 4 kwartale pokazała nieco gorsze wyniki od oczekiwań. Zysk wyniósł 1,22 mld koron wobec oczekiwań na poziomie 1,38. Przychody wyniosły 28.9 mld koron, czyli 1 proc. mniej niż przed rokiem. To co optymistyczne w wynikach – spółka spodziewa się wzrostu przychodów o 4 proc. na rynku północnoamerykańskim. Widzi także poprawę w Europie, co należy uznać za pozytyw. Według spółki, konsumenci ruszą odważniej na zakupy w 2014r.

Na GPW otwarcie na kontraktach na plus. Obecnie jest to 2355 pkt. dla WIG20, czyli 12 pkt. powyżej wczorajszego zamknięcia i wobec wczorajszego minimum na poziomie 2288 pkt. Wydaje się jednak, iż okoliczności nie sprzyjają utrzymaniu, a tym bardziej powiększeniu tego odbicia na dzisiejszej sesji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj