Kostecki: Rozczarowujące dane z USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2014, 18:01
Daniel Kostecki
Daniel Kostecki/Media
Dzisiejsza publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy była drugim najważniejszym wydarzeniem mijającego tygodnia (pierwszym z nich była oczywiście wczorajsza decyzja EBC w sprawie stóp procentowych).

Dane z USA rozczarowały inwestorów, którzy oczekiwali przyrostu nowych miejsc pracy w styczniu w amerykańskich sektorze pozarolniczym o ponad 180 tys. Tymczasem okazało się, że ilość nowopowstałych etatów to jedynie 113 tys. i co więcej rewizja poprzedniej fatalnie słabej publikacji NFP wyniosła tylko +1 tys. z 74 do 75 tys. (dane za grudzień). Taka informacja doprowadziła do wyprzedaży dolara względem euro czy funta, wzrostu wartości walut EM w tym i złotego, a także zwyżki na giełdach i spadku rentowności obligacji. W ten sposób inwestorzy mogą wyceniać wyhamowanie tempa cięcia programu skupu aktywów przez FED na kolejnym marcowym posiedzeniu i nikogo, jak na razie, nie przekonuje spadek stopy bezrobocia z 6,7 do 6,6 proc. Jest to najniższy odczyt od października 2008 roku. Dodatkowo inwestorzy są świadomi tego, że kolejne posiedzenie FOMC odbędzie się pod przewodnictwem nowej szefowej Rezerwy Federalnej Janet Yellen, która jest uważana za jeszcze bardziej gołębio nastawianą osobę do polityki monetarnej niż jej poprzednik Ben Bernanke. Niemniej jednak do kolejnego posiedzenia jest jeszcze trochę czasu, w którym na rynek napłyną kolejne dane, dlatego nie ma co jeszcze wyrokować o wstrzymaniu cięcia QE w marcu.

Wczytując się w zestawienie danych z rynku pracy USA widzimy, że najwięcej miejsc pracy przybyło w sektorze budowlanym, a najwięcej ubyło w administracji publicznej i w handlu detalicznym (tu akurat trudno się dziwić ze względu na zwolnienia po sezonie świątecznym, który przyczynił się do największego wzrostu miejsc pracy w grudniu).

W przyszłym tygodniu najważniejsze dane to publikacje PKB dla Niemiec, strefy euro oraz Polski. Dodatkowo poznamy jak kształtowała się wielkość produkcji i sprzedaży w USA. Tymczasem z Wielkiej Brytanii zostanie opublikowany kwartalny raport Banku Anglii o inflacji.

W piątek o godzinie 16:45 za dolara należało zapłacić 3,0719, za euro 4,1832, za franka 3,4192, a za funta 5,0378 złotego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj