Naprawdę, globalna potęga opublikowała kolejne kiepskie dane i już absolutnie wszyscy wpadają w panikę. Znamy sprawę Chin od bardzo, bardzo dawna, a jednak, gdy dowody sytuacji tego kraju wychodzą na światło dzienne, wszyscy zaczynają krzyczeć, jakby niebo się waliło – jakby to było naprawdę coś nowego. Ironiczne w całym zamieszaniu jest tylko to, że ci, którzy wieszczyli tej gospodarce gigantyczną katastrofę, teraz najwyraźniej się pochowali. Cóż, widać nigdy nie jest za późno na „a nie mówiłem” z ich strony. Obserwujcie sytuację...

W wyniku zarówno słabszych, niż się spodziewano danych z Chin, jak i również złych wieści z Japonii, ostatniej nocy notowania walut surowcowych (AUD, CAD itp.) i oczywiście USD/JPY otworzyły się z lukami. Wszystkie te straty zostały już odrobione, a luki domknięte, dzięki czemu kursy najważniejszych par kształtują się w okolicach poziomów zamknięcia z piątku. Jednak istotnym wyjątkiem jest tu GBP/USD, którego kurs zachwiał się na ostatniej przeszkodzie, by rano całkiem sporo stracić w wyniku wyprzedaży, związanej przede wszystkim z zakupami na EUR/GBP. Te z kolei ponownie przypisuje się aktywności w związku z fuzjami i przejęciami na dwóch odrębnych frontach. Jeden z nich dotyczy jak zwykle Vodafone (spółka ta dokonuje pewnych przejęć w Europie), a drugi Rolls Royce’a, który również odważył się wpaść na kontynent na drobne zakupy. Niezależnie od perspektywy, na GBP/USD może nastąpić całkiem zdrowa korekta, a zlecenia stop poniżej okolic 1,6580 stanowią główny cel. Po ich wyczyszczeniu może zacząć się tworzyć „pułapka na niedźwiedzie”, ale jeśli tak właśnie się nastawiacie (tzn. na spadki na GBP/USD), to proszę, byście uważali na wsparcie dla kanału cenowego, które pojawia się na poziomie 1,6480.

Niestety danych dziś prawie nie ma, a po publikacji statystyk z kanadyjskiego rynku nieruchomości przed nami w zasadzie pustka.

A jeśli chodzi o poziomy w ten (tak poza tym) spokojny poniedziałek:

EUR/USD: Zlecenia stop ulokowały się poniżej 1,3850, kolejne znajdują się poniżej 1,3830. Kupujący (którzy jeszcze nie zajęli długich pozycji) będą ostrożni, ale nadal podtrzymują ton zakupowy w okolicach 1,3800/1,3780. W górnej części przedziału nie widać sprzedających – ani realizujących zyski, ani zajmujących świeże krótkie pozycje – aż do okrągłej liczby 1,3900.

GBP/USD: Jak wspomniałem wyżej, uważajcie na zlecenia stop na 1,6580 i ogólne czyszczenie pozycji po drodze w dół. W górnej części przedziału ci, którzy jeszcze nie mają krótkich pozycji, będą wypatrywać poziomu 1,6680; takie samo nastawienie będzie przeważać aż do 1,6730, gdybyśmy doszli aż tak daleko.

AUD/USD: W nocy powstała tu i zamknęła się luka, teraz para ta ma się raczej kiepsko. Ci, którzy już mają długie pozycje, nie będą chcieli uwierzyć, że marzenia o poziomie 0,9200 być może już się rozwiały. Natomiast właściciele krótkich pozycji pragnący kontynuować sprzedawanie chyba trochę tracą impet, a w każdym razie będą chwilowo niezainteresowani. W górnej części przedziału wahań niewielkie zlecenia stop powyżej 0,9060 są jedyną rzeczą godną uwagi. Natomiast w dolnych rejonach panuje spokojna powściągliwość, a gracze są gotowi kupować między 0,9000 a 0,9030.
Kaski włóż! Życzę wam dziś powodzenia.