Czesi mogą stanąć na drodze Albanii do Unii Europejskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 czerwca 2014, 16:46
Albania
Albania/ShutterStock
Albania chce wejść do Unii Europejskiej i jeszcze w tym miesiącu uzyskać oficjalny status kandydata na członka Wspólnoty. Na przeszkodzie jednak mogą stanąć Czesi.

Aby kraj mógł uzyskać status państwa kandydującego do UE, zgodę na to muszą wyrazić szefowie państw i rządów wszystkich 28 państw członkowskich. Czesi wcale się jednak nie kwapią, by powiedzieć Albańczykom „ano”. Przeciwnie – chcą zablokować ich drogę do UE.

Informuje o tym czeska agencja prasowa ČTK, powołując się na anonimowe źródła w Brukseli. Według agencji bezpośrednim powodem negatywnej decyzji Pragi miałby być przedłużający się spór między czeskim koncernem energetycznym ČEZ, który jest w 2/3 kontrolowany przez czeski rząd, a albańskimi władzami.

W styczniu zeszłego roku albański urząd ds. regulacji energetyki odebrał firmie dystrybucyjnej ČEZ Shpërndarje, która należy do czeskiego koncernu, licencję na prowadzenie działalności na terenie kraju i wprowadził do jej władz rządowego administratora. Tym samym ČEZ stracił kontrolę nad swoją spółką córką. Ponad rok temu czeski koncern zaskarżył decyzję albańskich urzędników do międzynarodowego arbitrażu w Wiedniu. ČEZ dowodzi, że postanowienie zostało wydane wbrew dwustronnemu porozumieniu czesko-albańskiemu i domaga się wynagrodzeniu zaistniałych strat.

Choć sprawa przed sądem arbitrażowym toczy się już od kilkunastu miesięcy, rozstrzygnięcia wciąż nie ma. Czeski rząd jest tym faktem coraz bardziej zniecierpliwiony. Przedstawiciele władz w Pradze już jakiś czas temu, jak podaje ČTK, wysłali do Tirany czytelny sygnał, że brak pomyślnego dla ČEZ-u rozstrzygnięcia może mieć wpływ na decyzję czeskiego rządu co do przyznania Albanii statusu państwa kandydującego.

Albania już w 2009 r. ubiegała się o przyznanie takiego statusu. Dwukrotnie jej jednak odmówiono.

>>> KE rekomenduje przyznanie Albanii statusu kandydata do Unii Europejskiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj