Inne

Kolejną nagraną w osławionej restauracji „Sowa i przyjaciele” rozmowę publikuje na swojej stronie TVN24. "Wprost" nie zamieścił jej na swoim portalu, ale wczoraj cytował jej fragmenty. W spotkaniu na początku lutego 2014 r. uczestniczyli Sławomir Nowak, Andrzej Parafianowicz, oraz były szef GROM Dariusz Zawadka.

Media

Były minister transportu w rządzie PO, Sławomir Nowak, opowiada Andrzejowi Parafianowiczowi o grożącej jego żonie kontroli skarbowej.

Reklama

– I chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy (…). Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem. (…) Bo ona jedzie od paru lat na stracie, potężnej.

Andrzej Parafianowicz do grudnia 2013 r. był wiceministrem finansów. Pełnił przy tym rolę Pełnomocnika Rządu do Spraw Zwalczania Nieprawidłowości Finansowych na Szkodę Rzeczypospolitej Polskiej lub UE. Dziś jest wiceprezesem zarządu ds. korporacyjnych w PGNiG.

>>> Czytaj także: Wprost" ma nagrania polityków: "Taśmy są kompromitujące". Afera, czy gra służb specjalnych?

Wiceminister finansów zablokował kontrolę skarbową?

Parafianowicz na słowa Nowaka odpowiada: - Ja to wszystko wiem... ale... bo ja z urzędu kontroli skarbowej... to już odkryliśmy bardzo dawno. UKS, komputery wyrzuciły (…). Zablokowałem to...- mówi b. pełnomocnik rządu do spraw zwalczania nieprawidłowości.

Na pytanie byłego ministra transportu, co może za to grozić, Parafianowicz odpowiada, że nie chodzi o kwotę, tylko o „styl niedopłacenia”. Tłumaczy, że dużo zależy od powodów kontroli. – Jaką mają intencję, czy to jest rutynówka czy zadaniowa? Bo jak zadaniowa, to cię rozje....- dodaje.

Sławomir Nowak przeklina. Na to Andrzej Parafianowicz dodaje: – Słuchaj, tak jak mówię, próbuję się dowiedzieć od Gośki, skąd to się wzięło. Jeśli wie. Bo wtedy będzie można pomyśleć, czy w ogóle jest... pole do rozmawiania z tym dyrektorem.

>>> Czytaj także: "Wprost" ujawnia pierwszą taśmę. Rostowski był ceną za finansowanie deficytu przez NBP

Nowak mówił podczas rozmowy, że rozważał zwrócenie się ze sprawą do szefa Służby Celnej, Jacka Kapicy. Parafianowicz stanowczo odradzał mu taki krok i obiecał interwencję u tajemniczej "Gośki". To imię pojawia się kilka razy w rozmowie. Owa Gośka ma być tego samego wieczoru na święcie urzędów skarbowych i tam Parafianowicz obiecuje zapytać ją czemu skarbówka kontroluje żonę Nowaka. Dodaje, że interwencja u Kapicy zakończyłaby się dla Nowaka "notatką służbową na jego temat".