Sierakowska: Kolejna szansa na wyraźny wzrost produkcji ropy w Libii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2014, 11:41
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Podczas wczorajszej sesji na rynkach towarowych dominował kolor czerwony – indeks CRB zanotował spadek o 0,10 proc. do poziomu 303,44 pkt. Był to rezultat kolejnego już spadku notowań większości surowców energetycznych oraz towarów rolnych.

Spadek zapasów ropy w USA

Strona podażowa wciąż była silna na rynku ropy naftowej. Było to jednak bardziej widoczne na notowaniach europejskiej ropy Brent, która została wczoraj przeceniona o niemal procent, niż na rynku amerykańskiej ropy WTI, której notowania we wtorek były stabilne. Te rozbieżności mają swoje uzasadnienie w danych fundamentalnych, które pojawiły się na rynku ropy naftowej wczoraj.

Cena amerykańskiej ropy naftowej była wczoraj nieco wspierana przez dane dotyczące zapasów tego surowca. Według raportu Amerykańskiego Instytutu Paliw, w minionym tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 1,7 mln baryłek. To wprawdzie mniej niż oczekiwano na rynku, jednak sam fakt spadku zapasów wsparł byków, a dodatkowo nieoczekiwanie spadły także zapasy destylatów.

Restart libijskiego pola naftowego

Poza tym, spadkom cen europejskiej ropy naftowej sprzyjają informacje napływające z Libii, które w większym stopniu wpływają na ceny tego surowca na Starym Kontynencie, ze względu na bliskość geograficzną.

Wczoraj libijska National Oil Company poinformowała o wznowieniu działalności operacyjnej na jednym z kluczowych pól naftowych tego kraju – El Sharara. Na tym polu naftowym możliwe jest wydobycie 340 tysięcy baryłek ropy dziennie – a więc wznowienie prac oznacza w praktyce podwojenie produkcji tego surowca w Libii.

Ponowne rozpoczęcie wydobywania ropy na polu El Sharara to ważny krok w kierunku odbudowy przemysłu naftowego Libii. Od niemal roku to usytuowane na południowym-zachodzie kraju pole naftowe, wraz z ropociągami łączącymi je z portami na północy kraju, było wielokrotnie zamykane ze względu na protesty różnych grup społecznych.

Optymistyczna informacja o otwarciu pola El Sharara zbiegła się w czasie z innymi pozytywnymi sygnałami z Libii – w ubiegłym tygodniu rząd przejął kontrolę nad dwoma kolejnymi portami na wschodzie Libii i zapowiedział rychłe uruchomienie eksportu z tych portów. Obie te wiadomości mają niebagatelne znaczenie dla ogólnego obrazu przemysłu naftowego w Libii, ponieważ mogą przełożyć się na skokowy wzrost produkcji i eksportu ropy z tego kraju.

Wzrost produkcji ropy w Arabii Saudyjskiej

Spadkom notowań ropy naftowej teoretycznie sprzyjają także informacje z Arabii Saudyjskiej. Jak wynika z najnowszych szacunków, w czerwcu kraj ten produkował 9,78 mln baryłek ropy dziennie. To wzrost względem maja, kiedy to produkcja arabskiej ropy wynosiła 9,705 mln baryłek ropy dziennie.

Niemniej jednak, na ogół popyt na ropę naftową w samej Arabii Saudyjskiej jest większy w czerwcu niż w maju (większe zapotrzebowanie na energię elektryczną), więc dodatkowa podaż może być wchłonięta na rynku wewnętrznym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj