Na polskim rynku powszechnie akceptowane są karty MasterCarda i Visy. Niektóre punkty handlowo-usługowe przyjmują także plastiki American Express czy Dinners Club. Coraz częściej jednak obok nich płacić można kartami chińskiej organizacji płatniczej – UnionPay. Współpracują z nią bowiem międzynarodowi agenci rozliczeniowi, tacy jak Elavon oraz Six Payment, którzy prowadzą działalność także w Polsce. Obie firmy mają tu kilkadziesiąt tys. terminali. W części z nich kartami Union Pay można już płacić. Dotyczy to jednak tylko tych punktów, których właściciele wyrazili chęć przyjmowania transakcji chińskimi kartami i podpisali z agentami odpowiednią umowę. Posiadacze kart Union Pay mogą też wypłacać gotówkę z bankomatów Banku Handlowego. Choć biuro prasowe tej instytucji zastrzega, że ze względu na niezgodność systemów problem z podjęciem pieniędzy mogą mieć użytkownicy nowszych kart Union Pay, wyposażonych w mikroprocesor

UnionPay to marka nieznana szerzej na polskim rynku, i choć ciężko w to uwierzyć, pod względem liczby wydanych kart to największa na świecie organizacja płatnicza, zostawiająca w tyle takie marki jak MasterCard czy Visa. Działa na największym lokalnym rynku, czyli w Chinach, gdzie wydała ponad 3,5 mld kart płatniczych. Jej udział w globalnym rynku wynosi niemal 50 proc. Reszta należy do wspomnianych MC i Visy, a także mniejszych firm, takich jak American Exspress, Dinners czy JCB. Chińczykom sprzyja fakt, że tamtejszy rynek jest dość hermetyczny. Większość wydawanych tam kart debetowych – 95 proc., ma logo Union Pay, chociaż część z nich to tzw. karty kobrandowe, które mają jednocześnie logo innej organizacji.

>>> Czytaj też: Trwają prace nad pierwszym w historii polskim terminalem płatniczym

Od kilku lat o UnionPay jest coraz głośniej. Chińczycy zaczynają rozpychać się w Europie, gdzie działa dużo firm z Państwa Środka a w nich pracują także chińscy menedżerowie, którzy w portfelach noszą karty z logo UnionPay. To ze względu na nich coraz większa liczba punktów handlowo-usługowych w Europie i na świecie przyjmuje płatności jej plastikami. Obecnie są one akceptowane w ponad 140 krajach.

Chińska organizacja stała się także beneficjentem kryzysu na linii Rosja – Ukraina, i idących za tym sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone. Po tym jak MasterCard i Visa na kilka dni zablokowały transakcje wykonywane kartami wydanymi przez niektóre rosyjskie banki, Union Pay postanowił kuć żelazo póki gorące i wysłał do Moskwy misję w celu przeprowadzenia serii spotkań ze stroną rosyjską. Ich celem było zwiększenie akceptacji chińskich kart w Rosji, gdzie co roku przyjeżdżają setki tysięcy chińskich turystów. Obecnie w Rosji karty UnionPay akceptuje się w ponad 100 tys. miejsc. W tle całego zamieszania jest również plan budowy lokalnego, rosyjskiego systemu płatniczego, który miałby pozwolić się uniezależnić od międzynarodowych graczy. W tych okolicznościach Union Pay mógłby zająć ich miejsce, bez konieczności budowania systemu od zera.