Tradycyjnie zakładnikiem tych obaw pozostaje polski złoty, który o dziwo jest dzisiaj relatywnie słabszy (-0,65%) niż rosyjsku rubel (-0,45%), który również znajduje się w odwrocie. Powodem wzrostu niepokojów i odwrotu od aktywów w regionie okazały się plany Moskwy co do wysłania konwoju z pomocą humanitarną na Ukrainę. Zachód i komentatorzy zakładają, iż może być wykorzystane to jako pretekst do inwazji na Ukrainę. W konsekwencji inwestorzy ponownie przystąpili do wyprzedaży aktywów związanych z regionem CEE, w tym również PLN, który znalazł się w okolicach ostatnich 5-miesięcznych minimów.

Rynki w Europie w ciągu ostatnich sesji generują kolejne sygnały wskazujące, iż w przypadku wybuchu takiego konfliktu przeceny te zostaną dodatkowo pogłębione. Ponadto w przypadku PLN należy pamiętać, iż jutro będziemy świadkami odczytu dot. inflacji CPI za lipiec, gdzie spodziewane jest wskazanie deflacyjne (-0,2% r/r), co z fundamentalnego punktu widzenia będzie kolejnym sygnałem dla RPP do obniżenia stóp procentowych. Z technicznego punktu widzenia kluczowymi poziomami są obecnie 3,1580 USD/PLN oraz 4,2250 EUR/PLN, których sforsowanie otwierałoby drogę do testu okolic 3,26 USD/PLN oraz 4,25 EUR/PLN.