Forsal logo

Kredyty w euro tanieją. EBC pomaga ponad 100 tys. Polaków

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 września 2014, 01:30
Struktura walutowa wartości nowo udzielonych kredytów na nieruchomości
Struktura walutowa wartości nowo udzielonych kredytów na nieruchomości/Media
Główna stopa procentowa w strefie euro znów spadła, tym razem z 0,15 proc. do 0,05 proc. Cięcie stóp i decyzja o skupie papierów z rynku przez EBC, nie tylko obniżyły oprocentowanie kredytów w euro, ale też i siłę tej waluty. To dobre wiadomości dla spłacających kredyty mieszkaniowe w euro.

Stopy procentowe w strefie euro znów biją rekord niskich poziomów, choć prezes EBC Mario Draghi zarzekał się że kolejnych obniżek nie będzie. Podstawowa stopa procentowa spadła w czwartek z 0,15 do 0,05 proc. Czytaj więcej tutaj.

Na dodatek bank centralny strefy euro zdecydował się również na skup papierów na rynku, a to przekłada się na osłabienie euro i jego niższe notowania nad Wisłą. Dla ponad 110 tys. Polaków obsługujących zadłużenie w unijnej walucie to bardzo dobre wieści. Szczególnie istotna jest przecena euro, bo oprocentowanie kredytów w unijnej walucie i tak już składa się niemal wyłącznie z marży. Najczęściej doliczany do marży kredytów w euro EURIBOR 3M od dwóch lat utrzymuje się na symbolicznym poziomie 0,2-0,3 proc., a od miesiąca spadł już nawet poniżej 0,2 proc. i aktualnie wynosi 0,15 proc. Tymczasem najwięcej osób zaciągało kredyty mieszkaniowe w euro w I połowie 2010 r. gdy główna stopa procentowa wynosiła 1 proc., a EURIBOR 3M 0,7 proc. Niższe jednak były wówczas notowania unijnego pieniądza.

Szczyt popularności na kredyty w euro miał miejsce w 2010 r., wówczas w tej walucie wypłacanych było około jednej piątej pieniędzy pożyczanych na nieruchomości. Średnie kursy euro na foreksie wynosiły wtedy 4,12 zł. Podobny poziom utrzymał się do sierpnia 2011 r., aby potem wzrosnąć nawet do 4,6 zł. W 2012 r. po silnych wahaniach średnia wyniosła 4,18 zł, a w 2013 r. 4,183 zł. Z kolei przez ponad 8 miesięcy tego roku było to 4,17 zł. Jak widać szybko od momentu zaciągnięcia kredytów w euro, waluta ta poszła w górę.

Tym bardziej cieszą działania Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego, bo nie tylko zbijają oprocentowanie, ale jednocześnie osłabiają euro. Działa tak obniżka stóp, ale również decyzja o ingerencji na rynku i skupie papierów wartościowych, co można porównać z dodrukiem pieniądza. W zawirowaniach na rynku walutowym jak obserwujemy ostatnio m.in. ze względu na problemy Ukrainy, każdy bodziec ściągający kurs waluty w dół ma znaczenie. Euro nie będzie drożeć tak bardzo jakby mogło bez posunięć EBC. Gdy w czwartek jego średni kurs wynosił 4,197 zł, dziś jest to 4,189 zł.

Obniżka notowań euro z pewnością kredytobiorcom dobrze zrobi, szczególnie tym, którzy chcieliby np. dziś sprzedać kupione z pomocą banku mieszkania. Osoba, która pożyczała 300 tys. zł na 30 lat z marżą 2,8 proc. w euro, wiosną 2010 r. kupiła od banku 76,6 tys. euro. Po czterech latach i czterech miesiącach spłaty do oddania pozostało jej niecałe 70 tys. euro. Ze względu jednak na różnicę pomiędzy ceną zakupu i sprzedaży waluty oraz wyższych notowań euro niż w 2010 r., musiałby dziś oddać do banku o ponad 2 tys. zł więcej niż pożyczyła w kwietniu 2010 r. Na wysokość raty zadłużeni w euro nie mogą jednak narzekać. Rozpoczynali spłatę od ponad 1480 zł, teraz płacą 1410 zł, podobnie jak klient, którym ma kredyt złotowy z marżą ok 1 proc.

Na koniec czerwca zadłużenie Polaków z tytułu kredytów mieszkaniowych w euro po przeliczeniu na złote stanowiło 29,9 mld zł W całej puli kredytów zaciągniętych na mieszkania – 344,2 mld zł – było to 8,7 proc. – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego.

>>> Czytaj też: Ranking kredytów hipotecznych - sierpień 2014

1905761-wartosc-kredytow-mieszkaniowych.jpg
Wartość kredytów mieszkaniowych gospodarstw domowych w euro
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Halina Kochalska
Halina Kochalska
Moja kariera:
Komentarze dla mediów w zakresie: bankowość i produkty bankowe, kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne, karty kredytowe i konta osobiste

Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych

Od 2007 do 2009 Dziennik

Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy

Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka

Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet

Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka

Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej

Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych

W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
 

 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRekordowa zdolność kredytowa Polaków. Pomaga spadający WIBOR »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj