Kwiecień: dolar czeka na Fed, funt na referendum

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 września 2014, 18:25
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
To wyjątkowo gorący tydzień na rynku walut. Zazwyczaj takie wydarzenie jak decyzja Fed wystarcza, by zapewnić inwestorom odpowiednią dawkę emocji. Tym razem takich wydarzeń jest znacznie więcej.

Dolar zyskiwał wobec większości walut, w tym polskiego złotego, już od dłuższego czasu. Inwestorzy zauważyli nie tylko lepsze dane z USA, ale także zmieniającą się retorykę członków FOMC. Coraz więcej z nich mówiło o potrzebie szybszego podniesienia stóp procentowych wobec wyraźnego ożywienia na rynku pracy, ale też rosnącej szybciej od oczekiwań inflacji. Nie ma lepszej okazji do wykonania formalnego ruchu, czy to zmieniając komunikat, czy też wyrażając oczekiwania w dot-charcie, niż posiedzenie, po którym dodatkowo ma miejsce konferencja prezes Fed.

Taką okoliczność mamy tylko raz na kwartał i to właśnie dziś poznamy nowy komunikat i projekcje (o godz. 20:00), zaś o 20:30 konferencję rozpocznie Janet Yellen. Przed samą decyzją pojawiło się jednak zwątpienie. Dane o z rynku pracy za sierpień były słabsze, a opublikowana dziś inflacja niższa od oczekiwań. Nie musi to zmieniać poglądów członków FOMC, ale na rynku już pojawiły się głosy, iż będą oni mieć więcej czasu na analizę amerykańskiej gospodarki. Jeśli jednak dziś pojawią się jastrzębie głosy, to po kilku dniach odpoczynku, dolar znów zacznie się umacniać.

Już jutro odbędzie się referendum ws. niepodległości Szkocji. Opublikowane dotychczas sondaże wskazują na to, że zwyciężą zwolennicy pozostania w Zjednoczonym Królestwie. Nie mają jednak oni wyraźnej przewagi, dlatego jeśli takie faktycznie będzie rozstrzygnięcie funt powinien się umocnić (co najmniej o 1 proc.), szczególnie, że dzisiejsze dane z rynku pracy (spadek stopy bezrobocia do 6,2%) mu sprzyjają. Jeszcze dziś poznamy dwa sondaże: jeden o 19:00, drugi o 23:00 naszego czasu. Głosowanie kończy się jutro o 21:00, jednak wyniki poznamy dopiero w piątek rano. Według naszej wiedzy nie będzie exit polls.

Fed i referendum nie wypełniają listy bardzo ważnych wydarzeń. Trzeba też pamiętać o decyzji SNB (jutro 9:30), który musi jakoś odpowiedzieć na obniżkę stóp przez EBC, a także o komunikacie tego drugiego ws. przydziału TLTRO europejskim bankom. Jutro o 11:15 EBC opublikuje dane o pierwszym przydziale środków z programu TLTRO, który EBC obiecał już podczas czerwcowego posiedzenia. Konsensus rynkowy zakłada, iż europejskie banki zgłoszą się po ok. 150 mld EUR pożyczek, choć nie brakuje głosów (jak choćby z UBS), że wielkość ta będzie niższa. Co ciekawe, eksperci europejskich banków uważają, że choć rozczarowanie doprowadzi do umocnienia euro, taki ruch będzie krótkotrwały, gdyż niski poziom wykorzystania TLTRO zmusi EBC do dodatkowych działań, jak np. QE z wykorzystaniem rządowych obligacji.

Złoty naturalnie jest zakładnikiem tych wszystkich wydarzeń. Naszym zdaniem, kluczowe dla polskiej waluty jest posiedzenie Fed, gdyż jastrzębie głosy skierują parę USDPLN ku 3,30. Dziś o 17:43 dolar kosztował 3,2305 złotego, euro 4,1844 złotego, frank 3,4544 złotego, zaś funt 5,2732 złotego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj