Kwiecień: Chiny straszą również na walutach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 września 2014, 10:15
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Wydarzenia, które miały miejsce w poprzednim tygodniu sprawiły, iż był on jednym z najciekawszych w tym roku z perspektywy rynku walutowego. Referendum niepodległościowe w Szkocji, posiedzenie Fed wraz z publikacją nowych projekcji makroekonomicznych, dane z brytyjskiego rynku pracy oraz decyzje SNB oraz Norges Bank dostarczyły inwestorom wiele emocji i będą wpływać na nastroje rynkowe także w najbliższych dniach. O poranku najsłabszą walutą G10 jest dolar australijski, a najciekawszym wydarzeniem dnia będzie wystąpienie Mario Draghiego w Parlamencie Europejskim.

Szef EBC weźmie udział w posiedzeniu Komisji Gospodarczej Parlamentu Europejskiego. Z tego powodu możemy oczekiwać, iż wystąpienie to będzie niezwykle ciekawe, zwłaszcza że podczas ostatniego wystąpienia Mario Draghiego w PE głównym tematem pytań europosłów była polityka monetarna. Być może w trakcie swego przemówienia, bądź też w trakcie sesji pytań szef EBC odniesie się do ostatnich, niezwykle rozczarowujących danych dotyczących przydziału TLTRO. Przypomnijmy, że banki wzięły jedynie 82,6 mld EUR pożyczek oprocentowanych na poziomie 0,15% od EBC, podczas gdy oczekiwano, że będzie to suma zbliżona do 150 mld EUR. Jeżeli grudniowa aukcja okaże się tak samo słaba jak ta obecna, EBC będzie po presją wprowadzenia szerszego QE, czyli skupu również rządowych obligacji. Z tego powodu warto zwrócić uwagę na wystąpienie Draghiego, gdzie jakakolwiek konkretna sugestia o coraz bardziej prawdopodobnym skupie obligacji rządowych osłabiłaby wspólną walutę.

Dolar australijski jest dziś najsłabszą waluta krajów rozwiniętych. Podczas gdy na innych rynkach trwa lekkie odreagowanie związane z korektą na dolarze amerykańskim, na parach z dolarem australijskim obserwujemy kontynuację spadków wynikającą z dalszej przeceny głównego towaru eksportowego Australii - rud żelaza. Tona tego surowca kosztuje już blisko 80 USD i jest na poziomach sprzed 5 lat. Agencje informują, że ostatni spadek cen to w dużej mierze efekt bardzo małego popytu ze strony chińskich hut stali (głównie dostarczanej do mającego problemy sektora budowlanego), które mają wypełnione magazyny tego surowca i nie zwiększają w znaczący sposób zakupów zarówno żelaza, jak i węgla koksującego.

Jest to kolejny dowód na to, iż w Chinach sytuacja w najbardziej rozgrzanym sektorze (czyli sektorze budowlanym) wygląda coraz słabiej, co powoduje, iż presja na australijskiego dolara coraz bardziej narasta.

O poranku sytuacja na rynku polskiego złotego jest stabilna, a polska waluta nieznacznie traci zyskując jedynie do amerykańskiego dolara. Najważniejszym wydarzeniem na polskim rynku będzie dziś oficjalne zaprzysiężenie Ewy Kopacz na premiera przez Prezydenta Komorowskiego. Niemniej jednak wydarzenie to nie powinno mieć wpływu na wycenę polskiej waluty, która pozostawać będzie pod wpływem globalnego sentymentu. O godzinie 9:10 za dolara inwestorzy płacili 3,2519zł, za euro 4,1834zł, za franka szwajcarskiego 3,4665zł, a za brytyjskiego funta 5,3185zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj