Punkty kontrolne Gukowo i Donieck znajdują się w obwodzie rostowskim, przy granicy Rosji z Ukrainą. Ten odcinek graniczny sąsiaduje z częściami ukraińskich obwodów donieckiego i ługańskiego, które są pod kontrolą wspieranych przez Rosję separatystów.

W czwartek Rosja zaznaczyła, że nie planuje przedłużać pod koniec września mandatu misji w tych dwóch punktach - poinformowała amerykańska misja przy OBWE, wyrażając ubolewanie z powodu tej decyzji. Oceniono, że sprzeciw Moskwy wobec przedłużenia mandatu "wygląda jak jedna z wielu złamanych obietnic i najnowsza demonstracja tego, że utrzymywanie pozytywnych stosunków z sąsiadami nie jest po prostu dla Rosji priorytetem".

MSZ w Kijowie z kolei napisał w oświadczeniu, że realizacja ogłoszonej przez Rosję decyzji to kolejne rosyjskie działanie, mające na celu "świadome sabotowanie implementacji porozumień mińskich", w tym jednego z zapisów przewidujących zagwarantowanie stałego monitoringu ze strony OBWE państwowej granicy między Ukrainą i Rosją.

Resort dyplomacji rozpatruje tę decyzję jako "potwierdzenie jej (Rosji) planów kontynuowania i zwiększania dostaw broni, sprzętu wojskowego, amunicji, regularnych wojsk i najemników na tymczasowo okupowane terytorium Ukrainy" - dodano. Według MSZ "może to spowodować dalszą eskalację w strefie rosyjsko-ukraińskiego konfliktu zbrojnego". "Zagwarantowanie przejrzystości na ukraińsko-rosyjskiej granicy jest nieodłącznym warunkiem wstępnym" dla rozwiązania tego konfliktu - wskazano.

Reklama

MSZ zwraca uwagę, że o tej decyzji Rosja poinformowała przed zbliżającymi się manewrami Zapad-2021.

"Ukraina żąda od Federacji Rosyjskiej natychmiastowego zaprzestania destrukcyjnych działań wobec misji obserwacyjnej OBWE, wykonania wszystkich wziętych na siebie zobowiązań w ramach porozumień mińskich w celu deeskalacji sytuacji bezpieczeństwa i dalszego uregulowania zbrojnego konfliktu polityczno-dyplomatycznymi środkami" - zaapelowano.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)