Kto zarobi na odbudowie Donbasu? Europa albo oligarchowie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 października 2014, 12:38
Ukraina
Ukraina/ShutterStock
Ukraińskie władze zastanawiają się, jak odbudować zrujnowany przez rosyjskich najemników Donbas. Jeśli w procedury nie wkroczy Zachód, decyzje zapewne nie będą zależeć od efektywności ekonomicznej.

Decyzje mogą zostać podjęte w zależności od tego, w którym wariancie uda się przetransferować więcej do kieszeni oligarchów związanych z rządzącą ekipą.

Ukraiński rząd przygotował wstępne wyliczenia dotyczące strat spowodowanych wojną w najbardziej uprzemysłowionym regionie kraju – Donbasie. Szacunkowe kwoty wahają się od kilkuset milionów do nawet 8 mld dol.

Długa lista strat

Zniknęły całe dziedziny przemysłu – produkcja w sektorze chemicznym stanęła całkowicie, zawiesiło działalność 80–90 proc. małych i średnich firm, o połowę spadło wydobycie węgla kamiennego, a także produkcja w sektorach metalurgicznym i maszynowym. W sumie co drugi mieszkaniec regionu jest dziś bez pracy – wynika z raportu. Wznowienie produkcji w niektórych sektorach może zająć nawet 1,5 roku.

Według rządu wstępny etap odbudowy zniszczonych regionów obwodów ługańskiego i donieckiego miałby kosztować około 1 mld dol. W sumie w regionie zniszczonych lub uszkodzonych jest 11 tys. obiektów infrastruktury, 4,5 tys. domów mieszkalnych, 217 obiektów oświaty, 45 służby zdrowia, 51 kultury i sportu, 81 budynków administracyjnych, 14 obiektów handlowych i 132 zakłady przemysłowe. Konieczne jest dokonanie 5 tys. napraw sieci energetycznych, wodociągowych i ciepłowniczych oraz 1,5 tys. infrastruktury transportu i łączności.

W ocenie urzędników w pierwszej kolejności trzeba odbudować prawie 1 tys. domów, 3 tys. obiektów infrastruktury energetycznej, wodnej i ciepłownicej, 55 obiektów oświaty i dziewięć służby zdrowia, a do tego całą uszkodzoną infrastrukturę transportową i obiekty administracyjne. W sumie miałoby to kosztować 190 mln dol. Po zakończeniu tej fazy miała by przyjść pora na odbudowę przemysłu.

Według wyliczeń szefa Komitetu Ekonomistów Ukrainy Andrieja Nowaka przed rosyjską agresją na Donbas przypadało 15 proc. PKB i 25 proc. ukraińskiego eksportu. W wyniku wojny w różnych działach gospodarki spadek produkcji sięga dziś 40–65 proc.

Cały artykuł można przeczytać tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj