Program modernizacji polskiej armii, który ma się zakończyć w 2022 roku przyciąga wielkie zagraniczne firmy. Wszystko wskazuje na to, że będzie opierał się o pomoc USA.
Wielki, wart niemal 130 mld zł program właśnie ściągnął do Warszawy przedstawicieli potężnych amerykańskich koncernów - pisze "Rzeczpospolita".
– Bez sojuszniczej pomocy USA nie poradzimy sobie z realizacją najambitniejszego od lat planu unowocześnienia armii – przyznał we wtorek Czesław Mroczek, wiceminister obrony narodowej ds. zakupów.
Przy wyborze kontrahenta liczyć się będą nie tylko kryteria ekonomiczne, ale też kontekst polityczny i relacje sojusznicze. Przykładowo, faworytem w przetargu na broń dla powietrznej tarczy Wisła jest amerykański Raytheron, producent zespołów Patriot, którego głównym konkurentem na być europejskie konsorcjum Eurosam. Więcej na ten temat możesz przeczytać w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zobacz
|
