Nawalny i Chodorkowski po stronie Putina? "Nie oddamy Krymu Ukrainie"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 października 2014, 11:02
Krym, Ukraina
Krym, Ukraina/ShutterStock
Dwaj liderzy rosyjskiej opozycji zgadzają się z Władimirem Putinem w sprawie Krymu. „I ty przeciwko mnie Brutusie” - pod takim tytułem „Moskiewski Komsomolec” informuje, że Aleksiej Nawalny i Michaił Chodorkowski akceptują aneksję Krymu.

W opinii gazety, dwaj liderzy utożsamiani z antyputinowską opozycją pokazali, że nie aż tak bardzo różnią się od swojego politycznego przeciwnika. Nawalny i Chodorkowski, w przekonaniu „Komsomolca”, dali jasno do zrozumienia że choć nie akceptują metody przejęcia Krymu, to obecnie uważają półwysep za część Rosji. I jeden, i drugi nie widzą możliwości zwrócenia tego regionu Ukrainie. Przy tym wypowiedź Chodorkowskiego nie jest jednoznaczna, bowiem biznesmen sugeruje że proces „rozmywania granic” w Europie będzie tak długi, że on tego nie dożyje.

Natomiast Nawalny stanowczo stwierdza -„Krym nie jest bułką z kiełbasą, którą można brać lub oddawać”. -„Oświadczając 'Krymu nie oddamy', Chodorkowski i Nawalny postąpili słusznie” - twierdzi rosyjski dziennik.

„Moskiewski Komsomolec” tłumaczy, że ostre spięcia władzy z opozycją, to nic strasznego. Gazeta zaraz dodaje, że niektóre kwestie nie powinny być przedmiotem takich starć, a taką właśnie kwestią jest terytorialna integralność Rosji, w jej obecnych granicach. 

>>> Czytaj też: Łukaszenka: Rosja i Białoruś powinny być „razem i silne jak nigdy”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj