Łukaszenka wymierza policzek Rosji. Białoruś przyjmuje Ukraińców

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 października 2014, 12:50
Aleksandr Lukaszenko
Aleksandr Lukaszenko/ShutterStock
Białoruś gotowa jest przyjąć wszystkich Ukraińców, „którzy chcą żyć i normalnie pracować” . Taką deklaracje złożył prezydent Aleksander Łukaszenka na rządowej naradzie poświęconej migracji.

Prezydent Łukaszenka podobnie mówił kilka dni temu na spotkaniu z kierownictwem ukraińskiego przedsiębiorstwa „Motor Sicz” produkującego silniki dla samolotów i helikopterów. - Ja również prezydentowi Rosji powiedziałem, że będę zapraszać wszystkich Ukraińców, którzy przyjadą żyć i pracować u nas. Wiedzą o tym również władze Ukrainy - mówił Łukaszenka.

W opinii niektórych obserwatorów zaproszenie prezydenta Białorusi może przyczynić się do napływu ukraińskiego kapitału. Przyjazdem na Białoruś mogą na przykład zainteresować się ci ukraińscy przedsiębiorcy, którzy z powodu pogorszenia się relacji Moskwy i Kijowa nie mogą kontynuować współpracy z firmami rosyjskimi. Niewykluczone, że na Białoruś mogą też przyjechać ci Ukraińcy, którzy nie przejdą pozytywnie lustracji.

Wcześniej prezydent Białorusi mówił, że sam ma ukraińskie korzenie - to też może być dodatkową zachętą do przyjazdu.

>>> Czytaj też: To nie koniec rosyjskiej zemsty na UE. Teraz Putin uderzy w motoryzację

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj