W tym roku będzie im łatwiej, bo przecież stopy procentowe są rekordowo niskie (a jutro Rada Polityki Pieniężnej może je jeszcze obniżyć). Wprawdzie bankowcy zwykli mówić, że oprocentowanie nie jest decydującym czynnikiem dla osób zadłużających się po to, by kupić np. sprzęt RTV, ale jednak raty będą niższe.
Warto odwrócić myślenie: zamiast najpierw kupować, a potem spłacać, najpierw pozbierajmy pieniądze na wymarzony zakup. To nie tylko będzie dla nas bardziej bezpieczne. Będzie też z korzyścią dla gospodarki. Zwiększające jej potencjał inwestycje firmy powinny w dużej mierze finansować kredytem. A pieniądze na kredyty powinny pochodzić właśnie z naszych oszczędności. Im więcej tych ostatnich, tym większe szanse na wyższy wzrost gospodarczy.
Problem w tym, że na razie w Polsce jest odwrotnie – to firmy oszczędzają, a konsumenci chcą się zadłużać. To mogłoby się zmienić, gdyby pojawiły się odpowiednie zachęty: dla firm do inwestowania, a dla gospodarstw domowych do oszczędzania. Podatkowe? Oczywiście. Ale nauka oszczędzania zamiast życia na kredyt też nie byłaby od rzeczy.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
