Bruksela o czarnych scenariuszach na Ukrainie i sankcjach wobec Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 listopada 2014, 10:30
Tablica upamiętniająca polską Solidarność w Brukseli, fot. Aija Lehtonen
Tablica upamiętniająca polską Solidarność w Brukseli, fot. Aija Lehtonen/ShutterStock
Czarny scenariusz na Ukrainie i sankcje wobec Rosji to główny temat spotkania szefów dyplomacji krajów UE, które właśnie rozpoczęło się w Brukseli. Francuski minister podkreśla konieczność dialogu z Putinem.

Unia Europejska powinna być gotowa na czarne scenariusze na Ukrainie - tak uważa minister spraw zagranicznych Grzegorze Schetyna. W Brukseli rozpoczyna się (o 10:00) spotkanie unijnych szefów dyplomacji. Wydarzenia na Ukrainie oraz ewentualne kolejne sankcje wobec Rosji to główny temat obrad.

- Mam nadzieję, że będzie o tym poważna rozmowa i będziemy pisać scenariusz na wypadek rosyjskich, agresywnych kroków na wschodzie i południu Ukrainy i Unia Europejska powinna być gotowa do takich czarnych scenariuszy - powiedział Schetyna. 

>>> Czytaj też: Bezrobocie, recesja, deflacja. Świat stanął na krawędzi kolejnego kryzysu

Według ministra w takiej sytuacji dopisanie nowych nazwisk do listy osób , które mają zakaz wjazdu na teren Wspólnoty oraz zamrożone konta w europejskich bankach może być „za mało”. Rozszerzenie sankcji wobec Rosji w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie, to jeden z tematów spotkania ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich w Brukseli. Rozważane jest dopisanie nowych nazwisk do listy osób objętych sankcjami wizowymi i finansowymi.

Obecnie na unijnej czarnej liście jest 119 osób oraz 23 firmy. Oprócz tego, Unia wprowadziła także sankcje gospodarcze wobec Rosji. Dotyczą czterech obszarów: rynków kapitałowych, sektora obronnego, zaawansowanych technologii oraz sprzętu podwójnego zastosowania.

Szef litewskiej dyplomacji Linas Likevicius podkreślał dziś , że Unia musi zwiększyć presję na Rosję w obliczu eskalacji napięć na Ukrainie, zwłaszcza po wyborach w samozwańczych republikach na wschodzie kraju. „Po tych tzw. wyborach sytuacja znacznie się pogorszyła, zwiększono koncentrację wojsk na granicy, Rosja nadal zaprzecza swojemu zaangażowaniu w konflikt i utrzymuje swoje siły na terytorium Ukrainy, to bardzo alarmujące” - powiedział Linkevicius.

Dodał on, że prace nad rozszerzeniem unijnej czarnej listy są koniecznością, ale powinny zostać rozważone także inne możliwości nacisku.

Francuski minister do spraw europejskich Harlem Desir podkreślał z kolei konieczność dialogu między Ukrainą a Rosją. - Rozwiązanie militarne konfliktu nie wchodzi w grę, musimy wrócić do stołu negocjacyjnego i do realizacji Protokołu z Mińska - powiedział Desir.

Na unijnej czarnej liście jest obecnie na 119 osób i 23 firmy.

>>> Czytaj też: Putin boi się własnych służb? Zobacz, kto walczy o władzę na Kremlu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj