Ukraina na krawędzi rosyjskiej inwazji. 7 tys. żołnierzy rosyjskich czeka z atakiem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2014, 11:15
Bliskie spotkania sił NATO i Rosji w rejonie Morza Bałtyckiego i Morza Północnego. Na czerwono zaznaczono incydenty "wysokiego ryzyka", na żółto "poważne incydenty", na niebiesko "incydenty rutynowe", zaś na zielono "inne incydenty". Źródło: Raport European Leadership Network (ELN) pt.: „Niebezpieczne konfrontacje. incydenty wojskowe między Rosją a Zachodem w 2014 roku”
Bliskie spotkania sił NATO i Rosji w rejonie Morza Bałtyckiego i Morza Północnego. Na czerwono zaznaczono incydenty "wysokiego ryzyka", na żółto "poważne incydenty", na niebiesko "incydenty rutynowe", zaś na zielono "inne incydenty". Źródło: Raport European Leadership Network (ELN) pt.: „Niebezpieczne konfrontacje. incydenty wojskowe między Rosją a Zachodem w 2014 roku” /Media
Rosja nie daje Ukrainie chwili wytchnienia. - Jesteśmy na krawędzi inwazji na dużą skalę - powiedział minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow w wywiadzie dla gazety internetowej "Insider".

W regionach ługańskim i donieckim stacjonuje koło 7 tysięcy rosyjskich żołnierzy - informuje ukraiński minister spraw wewnętrznych. Arsen Awakow mówił, że jest duże prawdopodobieństwo, iż zaatakują oni ukraińskie wojska. - Jesteśmy na krawędzi inwazji na dużą skalę - powiedział minister w wywiadzie dla gazety internetowej "Insider". Jak dodał, Ukraina nie jest przygotowana na wojnę z Rosją, jednak nie odda swego terytorium bez walki. 

>>> Czytaj też: Bruksela o czarnych scenariuszach na Ukrainie i sankcjach wobec Rosji

Sytuacja na wschodzie Ukrainy jest napięta, prorosyjscy separatyści wciąż atakują armię rządową. W ciągu ostatniej doby zginęło sześciu ukraińskich żołnierzy, dziewięciu zostało rannych.

Najbardziej napięta sytuacja jest w okolicach trasy „Bachmutka”, łączącej Ługańsk z Siewierodonieckiem. Bojówkarze ostrzeliwują ukraińskie posterunki z wyrzutni Grad. Jeden z oddziałów MSW wpadł w zasadzkę: zabitych zostało trzech funkcjonariuszy, pięciu zostało rannych.

>>> Czytaj też: Putin boi się własnych służb? Zobacz, kto walczy o władzę na Kremlu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj