Coraz więcej Francuzów podejmuje decyzje o wyjeździe z kraju. W swojej ojczyźnie nie widzą już szans na rozwój. Wielu z nich emigruje do Polski.

Londyn to szóste co do wielkość francuskie miasto – tak brytyjskie media dogryzają swoim francuskim sąsiadom. W stolicy Wielkiej Brytanii mieszka już około 300-400 tys. Francuzów. Celem emigracji coraz częściej stają się państwa Europy Wschodniej, w tym Polska. Popularne są też Chiny, USA i Bliski Wschód – pisze „Gazeta Wyborcza”. W sumie za granicą mieszka już ok. 1,6 mln Francuzów – wynika z wyliczeń tamtejszego MSZ. Nie wszyscy rejestrują się w konsulatach, więc w rzeczywistości ich liczba może dochodzić nawet di 2 mln.

Liczba Francuzów emigrujących z kraju rośnie coraz szybciej. W ciągu ostatniej dekady przybywało ich 0 3-4 proc. rocznie (60-80 tys.). To nowość we Francji, bo jej mieszkańcy nie byli do tej pory tak mobilni – czytamy w „Wyborczej”.

Największym problemem są statystyki dotyczące emigracji młodych i wykształconych osób. Najnowsze badania spółki Deloitte pokazują, że 27 proc. absolwentów szkół wyższych zamierza szukać pracy za granicą. Chętnie z kraju wyjeżdżają też emeryci. Wybierają Portugalię, Maroko i Tunezję, gdzie płacą niższe podatki niż we Francji. Z wyliczeń dziennika "Le Monde" wynika, że w latach 2011-13 we Francji wprowadzono aż 84 nowe podatki. Po ogłoszeniu przez prezydenta Francji Francois Hollande 75-proc. stawki podatku dla najbogatszych, z kraju zaczęli uciekać najzamożniejsi. 10 proc. z nich przeniosło się do Belgii.

Czytaj cały artykuł w "Gazecie Wyborczej"