Forsal logo

Rogalski: Więcej o dolarze

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Amerykańska waluta zyskuje dzisiaj w relacji do euro, franka i jena.

Amerykańska waluta zyskuje dzisiaj w relacji do euro (rynek „powszechnie” oczekuje zainicjowania programu QE przez ECB na posiedzeniu 22 stycznia), franka (to oczywiste po rannej decyzji SNB nt. wprowadzenia ujemnych stóp procentowych), oraz jena (to m.in. efekt chwilowej (?) poprawy nastrojów wokół głównych rynków wschodzących). Dolar traci natomiast w relacji do walut antypodów (AUD i NZD), a także w relacji do funta. W tym ostatnim przypadku zaważyły na tym lepsze dane nt. sprzedaży detalicznej, które poznaliśmy dzisiaj. Z kolei dolara nowozelandzkiego wsparły opublikowane wczoraj wieczorem niezłe dane nt. PKB w III kwartale. Reasumując, umocnienie amerykańskiej waluty nie jest na tyle szerokie, aby doprowadzić do naruszenia tegorocznego szczytu na indeksie koszyka BOSSA USD (76,13 pkt.).

Wprawdzie po wczorajszym komunikacie FED rynek jest niemalże pewien podwyżki stóp w połowie roku, a oczekiwania mówią o dwóch posunięciach o 25 p.b. w całym 2015 r., to warto pamiętać, że Rezerwa Federalna będzie chciała dobrze przygotować się do tej decyzji. Z tego co usłyszeliśmy wczoraj kluczowym czynnikiem na który będzie teraz zerkał FED będą perspektywy inflacyjne. Wskaźnik cen według oczekiwań ma jednak zacząć wyraźniejszy marsz w górę dopiero w 2016 r. Tym samym każdy sygnał, który mógłby opóźnić tą perspektywę czasową, będzie miał znaczenie – zwłaszcza dla notowań dolara.

Dzisiejsze dane makro, które poznaliśmy po południu, były mieszane. Wprawdzie cotygodniowe bezrobocie spadło do 289 tys. z 295 tys. wcześniej (pozytyw), to już wskaźnik Philly FED cofnął się wyraźniej po mocnym listopadowym wzroście (do 24,5 pkt.). Najbardziej zastanawia jednak słaby odczyt PMI dla usług, który spada do 53,6 pkt. wobec 56,2 pkt. w listopadzie. Wprawdzie to szacunki, ale sektor usługowy zwyczajowo powinien mieć się dobrze w grudniu.
Na wykresie EUR/USD doszło jednak do naruszenia rannego minimum na 1,2277. Rynek zszedł do 1,2265, po czym próbował powrócić ponad okolice 1,2280. Jeżeli przyjąć założenie, że opór na koszyku BOSSA USD jest dość istotny, a rynek zdyskontował w dużej części scenariusze związane z ECB – kolejne istotne dane (inflacja HICP) poznamy dopiero w styczniu – to teoretycznie nie trudno o scenariusz korekcyjnego odbicia. Potencjalny opór to jednak już okolice dawnych, listopadowych dołków, czyli 1,2357. Z kolei tegoroczne minimum z początku grudnia to 1,2246.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski

Karierę rozpoczynał w Gazecie Giełdy Parkiet. Od kilkunastu lat związany jest rynkiem jako główny analityk dużych instytucji finansowych, w tym domów maklerskich, specjalizujących się w rynku walutowym.

Obecnie Marek Rogalski znajduje się w czołówce najczęściej cytowanych komentatorów w Polsce. Kilkakrotnie wskazywany był jako najtrafniej prognozujący analityk. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBędzie porozumienie handlowe USA-Chiny? Rozmowy pod presją [OPINIA] »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj