Katastrofalna susza w Kalifornii. Zbiorniki retencyjne świecą pustkami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 grudnia 2014, 17:40
Widok na Mammoth Lakes, Kalifornia, USA. Źródło: United States Geological Survey Long Valley Observatory website, domena publiczna
Widok na Mammoth Lakes, Kalifornia, USA. Źródło: United States Geological Survey Long Valley Observatory website, domena publiczna/Domena Publiczna
Blisko 44 miliardy litrów deszczu, tyle potrzebuje Kalifornia, aby podnieść się po suszy jaka w ostatnich miesiącach nawiedziła ten region. Dane te opublikowała właśnie NASA kontrolująca stan opadów na ziemi.Taka ilość wody wypełniłaby 17 milionów basenów olimpijskich.

Agencja Kosmiczna NASA podkreśla, że na ziemi spadają zasoby rezerw wody, a Kalifornia jest tego najlepszym przykładem. Opublikowała ona właśnie zdjęcia satelitarne ile wody brakuje do zapewnienia bezpieczeństwa temu regionowi Stanów Zjednoczonych. Sytuację nieznacznie poprawiły ostatnie opady, ale z kolei doprowadziły one do powodzi oraz błotnych lawin.

Kalifornia potrzebuje 14 tysięcy razy więcej wody, która wypełniłaby 80 tysięczny stadion piłkarski. Tyle przepływa przez wodospad Niagara w ciągu 170 dni. Na krytycznym poziomie są również wody gruntowe. Zbiorniki retencyjne świecą pustkami. Sytuację mogą zmienić tylko znacznie opady w ciągu najbliższych miesięcy. Niestety one z kolei mogą doprowadzić do innych klęsk żywiołowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj