W Korei Północnej po jednodniowej przerwie przywrócono łączność internetową. Jak informowały amerykańskie firmy analityczne, w poniedziałek komunistyczna północ była "w trybie offline" - czyli bez połączeń internetowych ze światem zewnętrznym.

Główne północnokoreańskie strony internetowe - agencji prasowej KCNA oraz dziennika Rodong Sinmun zaczęły działać we wtorek około południa czasu lokalnego. Na razie nie jest jasne, dlaczego doszło do przerwania usług telekomunikacyjnych. Według ekspertów mogło to być spowodowane awarią urządzeń, bądź atakiem hakerów.

USA oskarżyły Koreę Północną o atak na hollywodzkie studio filmowe Sony Pictures. Komunistyczna Północ zaprzecza, jakoby miała jakikolwiek związek z atakiem. Rzeczniczka chińskiego MSZ oświadczyła dziś, że łączenie chińskich władz z kwestią blokady internetu w Korei Północnej jest nieodpowiedzialne. Chiński koncern China Unicom jest głównym dostawcą usług internetowych do Korei Północnej. Chiny zostały oficjalnie poproszone przez USA o pomoc w zidentyfikowaniu hakerów, jeśli działaliby oni z terytorium ChRL. Władze w Pekinie zaapelowały dziś do Pjongjangu i Waszyngtonu o podjęcie bezpośrednich rozmów w sprawie cyberataku.

>>> Polecamy: Jak to się stało, że Chiny zamieniły się z Rosją pozycją gospodarczą?