Janis Warufakis

Janis Warufakis

źródło: PAP

- Wkroczyłem do polityki, aby zrobić to, co już dawno powinno być zrobione – tak 53-letni Janis Warufakis tłumaczył swoją decyzję o starcie w wyborach do greckiego parlamentu i związaniu się z ultralewicową SYRIZĄ.

Urodzony w Atenach ekonomista kilka dni temu został powołany przez nowego greckiego premiera Aleksisa Tsiprasa na stanowisko ministra finansów. Warufakis ryzykuje sporo. Dotychczas w kraju uznawany był za jednego z liderów opinii, a jego krytyczny głos w dyskusji na temat warunków, na których Grecja otrzymała międzynarodową pomoc finansową, od lat przysparzał mu wielu zwolenników. Nie tylko w ojczyźnie.

Teraz Warufakis będzie musiał jednak opuścić wygodny fotel wykładowcy akademickiego i pokazać, że ma realny pomysł na „przecięcie węzła gordyjskiego” i pokonanie kryzysu, z którym zmaga się Grecja oraz cała strefa euro.

Nieprzypadkowy wybór

Choć decyzja o powołaniu Warufakisa na stanowisko ministra finansów wywołała w Grecji spore zaskoczenie, to jednak nikt nie ma wątpliwości, że na ekonomii 53-latek zna się, jak mało który mieszkaniec Hellady. W 1987 roku Warufakis ukończył studia doktorskie na Uniwersytecie Essex. W kolejnych latach wykładał ekonomię i ekonometrię m.in. na uniwersytetach w Cambridge oraz Sydney. Do swojej rodzinnej Grecji powrócił dopiero w 2000 roku i od tego czasu wykłada teorię ekonomii na Uniwersytecie w Atenach.

W międzyczasie Warufakis zaliczył również epizod w greckim rządzie. W latach 2004-2006 był jednym z doradców premiera Jorgosa Papandreu, aby później stać się jednym z najbardziej zagorzałych krytyków prowadzonej przez niego polityki.

Warufakis jest również autorem wielu publikacji naukowych i książek. Bodaj najpopularniejsza z nich – „The Global Minotaur”, stanowi próbę analizy przyczyn i skutków globalnego kryzysu gospodarczego. Kryzysu, który na zawsze zmienił oblicze Stanów Zjednoczonych, Europy oraz jego ojczystej Grecji.

Do wielkiej polityki powrócił zaledwie kilka tygodni temu. Ekscentryczny lider ultralewicowej SYRIZY Aleksis Tsipras najpierw przekonał Warufakisa do startu w wyborach parlamentarnych, a po bezprecedensowym sukcesie wyborczym i utworzeniu koalicji z prawicową nacjonalistyczną partią Niezależni Grecy, powierzył mu kluczowy resort finansów.

>>> Polecamy: Grecja nie chce spłacić swojego długu. Europa ugnie się przed żądaniami Syrizy?

Wirtualna ekonomia i realne problemy

Steam

Steam

źródło: Materiały Prasowe

Jednym z fundamentów poglądów ekonomicznych nowego ministra finansów jest umorzenie greckiego długu. - Jestem pewien, że przekonamy Europę, w tym Niemcy i kanclerz Merkel, że umorzenie znacznej części długów Grecji jest możliwe i zależy przede wszystkim od woli państw UE. Czy ją mają, to się okaże - mówił kilka dni temu w rozmowie z PAP.

Polityk SYRIZY od dawna prowadzi bloga, na którym dzielił się swoimi przemyśleniami na temat greckiej gospodarki, kryzysu i strefy euro. Około 3 lata temu został zauważony, a następnie zatrudniony przez współzałożyciela i dyrektora Valve Software, Gabe'a Newella. Valve jest właścicielem Steama, czyli największej na świecie platform cyfrowej dystrybucji gier komputerowych

Warufakis wspomina, że początkowo był sceptycznie nastawiany do współpracy z amerykańską firmą. Nigdy nie był fanem gier komputerowych, a zdecydowanie bardziej od cyfrowego świata interesował go ten realny. Ostatecznie jednak spotkał się z prezesem Valve i rozpoczął nowy etap swojej kariery zawodowej.

Jako „prawa ręka” oraz główny ekonomiczny konsultant popularnego „Gabena”, Warufakis miał nadzorować rozwój wirtualnej ekonomii w takich grach jak "Dota 2", "Team Fortress 2" czy też "Counter-Strike: Global Offensive". Jego głównym zadaniem miało być przede wszystkim usprawnienie tzw. systemu mikrotransakcji, czyli kupowania i sprzedawania przez graczy wirtualnych dóbr.

Warufakis wielokrotnie wyrażał swoje uznanie dla wirtualnej ekonomii stworzonej przez Valve: - Zastanów się nad tym: ekonomia, w której każde działanie pozostawia trwały cyfrowy ślad, każda transakcja jest rejestrowana; ekonomia, w której nie potrzebujemy statystyk, gdyż mamy twarde dane! – pisał w 2012 roku na swoim służbowym blogu.

Współpraca Warufakisa z potentatem branży gier trwała ponad rok. Pytanie brzmi - czy znalezienie analogii pomiędzy problemami ekonomicznymi Grecji oraz występującymi w wirtualnej rzeczywistości, wystarczy do uleczenia gospodarczych bolączek strefy euro?

Janis Warufakis jest przekonany, że grecką gospodarkę można uleczyć, a pierwszym krokiem w tym kierunku ma być renegocjacja spłaty długów i pożyczek wobec europejskich wierzycieli, które wynoszą obecnie ponad 240 mld euro.

- Europa w swojej nieskończonej mądrości postanowiła poradzić sobie z widmem bankructwa kładąc największy kredyt w historii na najsłabszych ramionach – greckiego podatnikapodkreśla Warufakis. To co widzimy teraz to rodzaj fiskalnego podtapiania, które zamieniło ten naród w kolonię zadłużenia – dodaje. 

Jednocześnie Warufakis jest daleki od głoszenia populistycznych haseł opuszczenia przez Grecję strefę euro, co w pewnym stopniu dystansuje go od najbardziej radykalnych polityków SYRIZY. Nowy grecki minister finansów twardo stąpa po ziemi – zarówno jako polityk, jak i ekonomista. Choć podkreśla, że Grecja nigdy nie powinna przystępować do eurolandu, to jednak polityczna "ucieczka" w obecnej sytuacji byłoby "skokiem w przepaść":

- Ostatni wers piosenki "Hotel California" wyjaśnia gdzie się obecnie znajdujemy: możesz zameldować się w każdej chwili, ale nigdy nie możesz odejść – żartował w rozmowie z Bloombergiem.