Estonia nie odczuła zbyt boleśnie rosyjskiego kryzysu finansowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 lutego 2015, 10:04
Tallin, stolica Estonii
Tallin, stolica Estonii/ShutterStock
Według raportu jednego z banków szwedzkich działających w Estonii, negatywne skutki spadku wartości rubla oraz cen ropy naftowej są w tym kraju mniejsze niż się spodziewano.

Jednym z powodów umiarkowanego wpływu rosyjskiego kryzysu finansowego na gospodarkę Estonii jest fakt, że do Rosji trafia jedynie 23 procent estońskiego eksportu. Poważniejsze kłopoty odnotował jedynie sektor gospodarki rolnej. To wynik embarga nałożonego przez rząd rosyjski na towary rolno-spożywcze pochodzące z Unii Europejskiej.

Odnosząc się do inwestycji zagranicznych Edgar East, mer Narwy - miasta położonego na granicy estońsko-rosyjskiej - mówi, że przedsięwzięcia biznesowe, które zostały przygotowane jeszcze przed wydarzeniami na Ukrainie, są realizowane. Kłopoty ma natomiast estoński sektor turystyczny, który był w dużym stopniu nastawiony na Rosjan. Zmniejszyła się liczba turystów, którzy przyjeżdżali do Estonii na przykład z okazji Nowego Roku.

Powodem mniejszej liczby Rosjan przyjeżdżających do Estonii jest przede wszystkim spadek wartości rubla. Przy słabym kursie rosyjskiej waluty usługi i towary w Estonii są dla Rosjan coraz droższe. 

>>> Czytaj też: Skandynawia coraz bardziej boi się Rosji. Szwecja i Finlandia zacieśniają współpracę wojskową

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj