Putin o Mińsku: "Liczę, że obie strony będą przestrzegać zawieszenia broni"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lutego 2015, 20:35
Prezydent Rosji Władimir Putin ma nadzieję, że obie strony konfliktu na Ukrainie będą przestrzegać zawieszenia broni zawartego w ostatnich dniach w Mińsku. Putin mówił o tym po spotkaniu z węgierskim premierem Wiktorem Orbanem w Budapeszcie.

Rosyjski prezydent powiedział, że im szybciej obie strony wycofają ciężką broń, tym łatwiej będzie rozpocząć reformy na które zgodzono się w Mińsku. Chodzi o przyznanie autonomii dla rejonów Donbasu.

Prezydent Rosji liczy na to, że ukraińskie wojska szybko złożą broń i opuszczą otoczone miasto Debalcewe. To właśnie tam, mimo obowiązującego zawieszenia broni, toczą się teraz ciężkie walki.

Władimir Putin , który jest w Budapeszcie, wyraził nadzieję, że władze Ukrainy pozwolą swoim żołnierzom złożyć broń w otoczonym przez separatystów mieście na wschodzie kraju i że żołnierze będą mogli bezpiecznie wrócić do domów.

>>> Czytaj też: Orban staje w obronie Moskwy: "Unijne sankcje wobec Rosji są krzywdzące"

Kijów traci kontrolę nad Debalcewe

Ukraiński sztab przyznał, że Kijów stracił kontrolę nad znaczną częścią miejscowości Debalcewe. O miasto trwają zaciekłe walki od zeszłego tygodnia.

Sztab operacji antyterrorystycznej poinformował, że przez cały dzień separatyści atakowali Debalcewe. Miasto było ostrzeliwane, posterunki atakowane, do Debalcewa przeniknęły grupy dywersyjne. Ogółem takich przypadków było 40. Żołnierze stawiali opór. Jedna z grup wpadła w zasadzkę i po zaciekłej walce musiała się poddać. Prowadzone w pobliskim Soledarze rozmowy, w których uczestniczyli bojówkarze oraz przedstawiciele rosyjskich i ukraińskich wojsk nie przyniosły żadnego efektu - separatyści nie zgodzili się na wstrzymanie ognia twierdząc, że nie mają kontaktu ze swoimi oddziałami. Przerwa w walkach miała pozwolić na przyjazd obserwatorów OBWE.

Wieczorem prezydent Petro Poroszenko rozmawiał z kanclerz Angelą Merkel przez telefon. Jak twierdzi jego biuro prasowe, politycy potępili naruszenie zawieszenia broni w Debalcewe. Ukraiński szef państwa powiedział, że jest „cyniczny atak” na porozumienia zawarte w zeszłym tygodniu w Mińsku. Zaapelował także do wspólnoty międzynarodowej, w tym Unii Europejskiej, oraz Rady Bezpieczeństwa ONZ, o zareagowanie na te wydarzenia. Podkreślił, że zaostrzenie sytuacji może doprowadzić do działań wojennych na szeroką skalę w „samym centrum Europy”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj