Tejchman: Kwestia ceny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 lutego 2015, 03:14
Po raz kolejny klucz do rozwiązania europejskich problemów leży w Berlinie. Podobnie jak w przypadku recesji na południu Europy czy budowania rynku usług w kwestii Unii Energetycznej decydująca jest polityczna wola rządu w Berlinie.

Potencjał niemieckiej gospodarki i ich centralne położenie sprawiają że bez tej woli Unia Energetyczna będzie pustym frazesem i paroma etatami dla biurokratów w Brukseli. Niestety jak na razie Niemcy wspólnego europejskiego rynku energetycznego budować nie chcą. Mają ku temu bardzo dobry powód – pieniądze

Niemcy dzięki swojemu potencjałowi gospodarczemu i sile politycznej, są w stanie wynegocjować, szczególnie w Moskwie, bardzo dla siebie korzystne ceny gazu, a to w połączeniu ze słabym euro jest podstawą konkurencyjności niemieckiego eksportu. Polska kupuje od Rosji gaz drożej niż Niemcy, które nie dość, że mają tańszy surowiec, to jeszcze mogą zarobić na odprzedawaniu go nam.

Spytają państwo, czy to solidarne? A czy solidarne było cieszenie się z tego, że amerykański koncern motoryzacyjny zamyka fabrykę w Niemczech, żeby nowe auta produkować w Polsce? A może tak bardzo solidarne było cieszenie się z tego, że inny amerykański koncern zamyka swoje centra logistycznie w Niemczech i przenosi miejsca pracy do Polski? Wtedy my wszyscy cieszyliśmy się z tego, że wygrywamy na konkurencyjnym rynku, na którym decyduje kwestia ceny. No to proszę – mamy – w Berlinie też potrafią liczyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj