Polska Korona Candles wchodzi do USA. Europejski rynek jest już za ciasny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 lutego 2015, 11:55
Prezes Krzysztof Jabłoński: uparty i konsekwentny
Prezes Krzysztof Jabłoński: uparty i konsekwentny/Media
Wejście na amerykański rynek ma być dla spółki zarządzanej przez Krzysztofa Jabłońskiego przepustką do podwojenia obrotów. Ale serce firmy pozostaje w Polsce.

Korona Candles produkuje świece od ponad 20 lat. Do tej pory jedyny, zatrudniający ok. 900 osób zakład znajdował się w Wieluniu. Ale europejski rynek stał się dla firmy za ciasny, więc zarząd postanowił uruchomić drugą fabrykę – w USA. – Zakład w Wirginii udało się otworzyć bardzo szybko. W marcu dostaliśmy klucze, a w listopadzie wyjechały pierwsze ciężarówki – opowiada prezes Korony. Niemniej do wejścia na amerykański rynek firma przymierzała się aż siedem lat. Było warto. Choć działa tam zaledwie od kilku miesięcy, ma już swoje produkty w największej amerykańskiej sieci handlowej – Walmarcie. – Paradoksalnie pomógł nam kryzys. Ludzie zaczęli ostrożniej rozporządzać pieniędzmi, a ze względu na to, że w Stanach świece były bardzo drogie (średnio ok. 25 dol. za sztukę), pojawiła się dla nas szansa – mówi Jabłoński.

Postawił na zacieśnianie więzi z lokalną społecznością. Nad siedzibą spółki powiewa amerykańska flaga, a przed halą produkcyjną stoją firmowe amerykańskie auta. Krzysztof Jabłoński zapewnia jednak, że choć zakład w Wirginii jest ważnym ogniwem spółki, jej serce chce zostawić w Polsce. – Nie odważylibyśmy się otworzyć tej fabryki, gdyby nie świadomość, że możemy nią zarządzać z Wielunia – tłumaczy. Z dumą opowiada o sukcesie swojego biznesu: aż 93 proc. produkcji sprzedaje się za granicą. Najważniejszymi odbiorcami są wielkie sieci, m.in. Ikea.

>>> Czytaj też: Kredyty subprime wracają do Ameryki. Pęcznieje nowa bańka

Jabłoński od dawna stawia na międzynarodowe kontakty. W 1979 r. jako 20-latek, wyjechał do Niemiec. Dwa lata później wystartował jego pierwszy biznes – roznoszenie prospektów reklamowych. W ciągu dwóch lat zdominował w tym sektorze rynek w Hamburgu. Za pierwsze zarobione pieniądze w 1984 r. kupił udziały w firmie zajmującej się naprawą karoserii samochodowych. Kolejny etap jego kariery rozpoczął się już w kraju w czasach transformacji. – Namówiłem niemieckiego wspólnika, byśmy spróbowali sił na polskim rynku. Był na tyle odważny, że wsiadł ze mną do samochodu, pojechał do Polski i założył ze mną jedną z pierwszych firm joint venture, HSH – Hamburską Spółkę Handlową, obecnie HSH Chemie – wspomina Jabłoński. Z tym samym wspólnikiem założył firmę leasingową – BP Leasing – którą po kilku latach zamknął ze względu na zmianę w prawie. Wreszcie w 1992 r. na horyzoncie pojawiły się świece. W Wieluniu, mając do dyspozycji halę produkcyjną oraz kilka najprostszych maszyn, uruchomił produkcję. W 2002 r. Korona postanowiła zająć się private label (sprzedaż swoich produktów pod marką wielkich sieci) i dostarczać świece wyłącznie wielkim odbiorcom.

Prezes Korony z dużym optymizmem spogląda w finansową przyszłość. – Gdy w 2009 r. przed radą nadzorczą pokazywałem plany finansowe na 2014 r., nie dowierzali mi. Zakładałem wtedy wzrost rocznych obrotów z 200 mln do 480 mln zł. Pomyliłem się o kilkanaście procent, bo osiągnęliśmy pułap 430 mln. Na 2020 r. zakładam obroty na poziomie miliarda i wierzę, że jest to do zrobienia – przekonuje.

Sam siebie Jabłoński określa jako człowieka niezwykle upartego. Ale cieszy się, że udało mu się wypracować model firmy, która nie jest uzależniona od jednej osoby. – Kiedyś odejdę i firma nadal będzie doskonale funkcjonowała. Naszą siłą jest zespół, który wzajemnie się uzupełnia – mówi.

Pasją Jabłońskiego jest kolekcjonowanie obrazów, którymi ozdabia ściany zakładu. Po wejściu do warszawskiego oddziału Korony możemy odnieść wrażenie, że przez przypadek trafiliśmy do jednej ze stołecznych galerii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj