Ukraina rezygnuje z małego ruchu granicznego z Rosją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 marca 2015, 08:23
Rezygnacja z małego ruchu granicznego z Rosją ma utrudnić przemieszczanie się separatystów na terenach przygranicznych.

Od 1 marca Ukraińcy wprowadzili dla Rosjan obowiązek posiadania paszportu przy wjeździe na do swojego kraju. Do niedawna wystarczył dowód osobisty. I nadal wystarczy dla mieszkańców strefy przygranicznej, którzy są objęci małym ruchem granicznym.To właśnie z nich rekrutowali się uczestnicy prorosyjskich manifestacji przywożeni z Rosji do Charkowa i Doniecka wiosną zeszłego roku.

Władze obawiają się powtórki tych wydarzeń i od 16 marca, jak poinformował premier Arsenij Jaceniuk, małego ruchu granicznego z Rosją nie będzie. „To jest kwestia bezpieczeństwa państwa i kontroli nad przemieszczaniem obywateli, szczególnie Rosjan, którzy niestety nie przyjeżdżają tu jako turyści” - dodał.

Tymczasem Rosjanie nie wprowadzają żadnych ograniczeń dla Ukraińców. Nadal mogą oni podróżować z dowodem osobistym. Według ukraińskich komentatorów, w ten sposób Moskwa ułatwia ucieczkę do Rosji młodym mężczyznom, którzy mogą trafić do wojska w wyniku mobilizacji i nie chcą bronić swojej ojczyzny.

>>> Czytaj też: FSB: Ukraina rozmieściła miny na mostach prowadzących na Krym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj