Forsal logo

Szybka kolej za wschodnią granicę. Pociągi pojadą 250 km/h

Wizualizacja szybkich pociągów na linii Rail Baltica.
Wizualizacja szybkich pociągów na linii Rail Baltica./Materiały prasowe
Nawet 250 km/h pojadą pociągi na wschód. Trasa Rail Baltica łącząca Warszawę z Tallinem (Estonia) rodzi się w bólu. Polska strona chce ogłosić przetarg w przyszłym roku, o ile znajdą się pieniądze.

Pociąg zastąpi samolot?

To ma być nowa jakość podróży na Wschód. W bólach rodzi się projekt nazywany Rail Baltica. Nowa trasa kolejowa ma liczyć około tysiąca kilometrów i łączyć Tallin (Estonia), Rygę (Łotwa), Kowno i Wilno (Litwa) oraz Warszawę. Między stolicą Estonii i Polski – szybkim pociągiem – mamy pojechać w 6 godz. i 47 minut.

Zaawansowane prace budowlane trwają już na Litwie i w Estonii. Problematyczna jest Łotwa, gdzie Sejm debatuje, czy ta inwestycja jest w ogóle potrzebna. Wiadomo, że tam budowa znacznie się opóźni. Choć w Polsce wcale nie jest lepiej. W przetargu utknął pierwszy odcinek (Białystok–Knyszyn), gdzie – po roku od otwarcia kopert – sądy zdecydują, kto wygrał.

Szybka kolej na wschód. Kiedy?

Pierwszy odcinek od Białegostoku, o długości 103 km, powinien być gotowy w 2029–2030 roku, choć ten termin wydaje się coraz mniej realny. Wykonawca będzie musiał wyremontować stare tory, dobudować nowe i przygotować trasę do kursowania z prędkością 200 km/h. (Poniżej opisujemy wszystkie problemy związane z tym przetargiem).

Kolejny odcinek będzie miał wyższe parametry. Powstanie jako linia kolei dużych prędkości. Obecnie jest on na etapie planowania.

250 km/h koleją na Litwę

- Odcinek Ełk – Suwałki – granica państwa będzie pełnowymiarową linią dużych prędkości z maksymalną prędkością 250 km/h. W takich parametrach Rail Baltica będzie kontynuowana na Litwie i dalej w kierunku Estonii – mówi w rozmowie z „Forsalem” Maciej Kaczorek, członek zarządu PLK SA.

Obecnie spółka jest na końcowym etapie przygotowywania nowej dokumentacji projektowej. Następnie będzie się starać o trzy decyzje środowiskowe. To kluczowa kwestia, ponieważ pierwszy korytarz dla Rail Baltica utknął właśnie na tym etapie. Następnie trzeba było go przeprojektować.

Pierwszej decyzji środowiskowej spodziewamy się w tym roku. Drugiej na przełomie 2026 i 2027 roku. W dalszej kolejności będziemy składać wniosek o ustalenie linii kolejowej i pozwolenie na budowę – przekonuje Maciej Kaczorek.

– Jeżeli chodzi o realizację robót, to pozostaje kwestia zapewnienia finansowania tej inwestycji, która jest wielomiliardowa. Kierujemy się w stronę środków z UE. Patrzymy na kolejną perspektywę finansową. Pierwsze przetargi najprawdopodobniej ogłosimy w 2027 roku. Dofinansowanie jest warunkiem realizacji tej inwestycji – dodaje członek zarządu PLK SA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzybka kolej za wschodnią granicę. Pociągi pojadą 250 km/h »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj