Rogalski: Nowozelandczyk w dół po aukcji mleka

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Organizowany regularnie co dwa tygodnie przetarg produktów mlecznych zakończył się dzisiaj wyraźną przeceną – zbiorczy indeks cenowy GDT spadł o 8,8 proc. względem poprzedniej aukcji.

Ceny mleka w proszku poszły o 9,6 proc. do 2928 USD. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie: http://www.globaldairytrade.info/en/product-results/. Biorąc pod uwagę ubiegłotygodniowe zamieszanie z zanieczyszczonymi próbkami mleka (Fonterra zgłosiła ten incydent organom ścigania), a także silne zwyżki z ostatnich 3 miesięcy, ryzyko takiego scenariusza było duże.

Spadek cen mleka odbił się na wycenie NZD, który poszedł w dół. Dzisiaj ta waluta najbardziej traciła względem CHF, a także EUR, a najmniej względem GBP i NOK – patrz wykres poniżej. Pytanie, czy sytuację zmienią publikowane jutro wieczorem dane nt. PKB w IV kwartale. Teoretycznie to już historia, ale dobry odczyt mógłby poprawić nastroje.

Euro, podobnie jak frank były dzisiaj jednymi z najsilniejszych walut. W pierwszym przypadku jest to raczej czyste odreagowanie wcześniejszej, nieco nadmiernej przeceny – rynek zdyskontował już fakt rozpoczęcia programu QE przez ECB, teraz będzie próbował doszukiwać się pozytywów w europejskiej gospodarce (zwłaszcza, że euro jest wyraźnie tanie, a ropa znów zaczęła spadać). Wątek grecki jest cały czas, ale to temat typowo polityczny (dobrze jednak, że Grecy sygnalizują, że nie będą mieć problemów ze spłatą zobowiązań w marcu). W przypadku CHF siła tej waluty może wynikać z faktu, że rynek jest sceptyczny co do wdrożenia nowych działań przez SNB po zaplanowanym na czwartek kwartalnym posiedzeniu banku centralnego. Inna sprawa to techniczne odreagowanie po ruchu spadkowym trwającym kilka dobrych tygodni.

Na wykresie EUR/NZD widać, że trend spadkowy w dłuższym terminie jest dość wyraźny – ostatnie dołki były historycznymi minimami na tej parze. Dzisiejsze odbicie może przypominać korektę, jakie miały miejsce już wcześniej. To mogłoby się zmienić dopiero w przypadku złamania oporu na 1,4553 (minimum z 4 marca b.r.) i dalej 1,4786 (dołek z 16 stycznia b.r).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Nowozelandczyk w dół po aukcji mleka »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj