Rogalski: Jutrzejsze decyzje banków centralnych

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Oczywiście nie zapominamy o tym, że dzisiaj od godz. 19:00 zaczną napływać kluczowe informacje tego tygodnia, czyli komunikat po posiedzeniu FED, projekcje makroekonomiczne, oraz konferencja prasowa Janet Yellen (ta rozpocznie się o godz. 19:30 i potrwa najpewniej kilkadziesiąt minut).

 Niemniej już jutro swoje decyzje podejmą Norges Bank i SNB, czyli Norwedzy i Szwajcarzy. Po tym jak dzisiaj stopy procentowe nieoczekiwanie obciął szwedzki Riksbank (w dół o 15 p.b. do -0,25 proc.), a także zdecydował się na wyraźne zwiększenie skali programu QE (z 10 do 40 mld SEK), presja na podobny ruch ze strony Norges Banku jest duża, co odbija się w dalszej przecenie korony norweskiej. To po części też wynik utrzymującej się wyraźnej spadkowej presji na rynku ropy, z którą twa waluta jest skorelowana. I tym faktem (negatywnym przełożeniem się ropy na sytuację gospodarczą) motywuje się potencjalny ruch ze strony banku centralnego – bo Norwegów nie dotyczą problemy związane z deflacją. Niemniej cięcie o 25 p.b. do 1,00 proc. jest powszechnie oczekiwane. Zaskoczeniem byłby głębszy ruch o 50 p.b. połączony z mocno „gołębią” retoryką sugerującą możliwość zejścia poniżej poziomu 0,50 proc. na stopach. W innym przypadku korona norweska może odreagować.

Kilka dni temu zwracaliśmy uwagę na parę USD/NOK sugerując możliwe przesilenie około środy, czwartku. Do tego czasu głównym motorem kontynuacji osłabienia korony miała być sytuacja na rynku ropy – dzisiaj nałożyła się na to decyzja Szwedów, która mogła nasilić spekulacje związane z większą skalą cięcia. Dzisiaj wieczorem mamy informacje z FED, które mogą dać sygnał do przesilenia na rynku dolara, a dynamika spadków na rynku ropy jest jakby mniejsza pomimo kolejnego wyraźnego wzrostu zapasów.

Na wykresie USD/NOK widać wyraźne przyspieszenie ruchu po wybiciu ponad opór w rejonie 8,24. Analiza techniczna na bardzo długim interwale wskazuje na silny opór dopiero w przedziale 8,50-8,55 (dawna konsolidacja z 2001 r.). Tylko, czy tam dojdziemy? Wiele będzie zależeć od tego, co napłynie dzisiaj ze strony FED i jutro Norges Banku. Chwilowe odwrócenie wydaje się być bardziej prawdopodobne od kontynuacji silnych zwyżek.

Jutro rano - o godz. 9:30, czyli na 30 minut przed decyzją Norwegów, opublikowana zostanie decyzja Narodowego Banku Szwajcarii. Rynek jest sceptyczny, co do podjęcia jakichś wyraźnych działań, które w dużej mierze sprowadzałyby się do cięcia stawki LIBOR. Stąd też frank w ostatnich dniach kontynuował umocnienie rozpoczęte w ubiegłym tygodniu. Najbardziej zyskał do wspomnianych już walut skandynawskich (SEK i NOK), ale nieźle radził sobie tez w relacji z funtem, który dzisiaj był słaby w kontekście słabszych danych nt. dynamiki płac. Niewykluczone, że ruch ten będzie w średnim terminie kontynuowany, jeżeli jutrzejszy komunikat SNB nic nowego nie wniesie (rynek przyzwyczaił się już do retoryki Thomasa Jordana, który powtarza, że frank jest cały czas przewartościowany).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Jutrzejsze decyzje banków centralnych »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj