Sierakowska: Wzrostowy początek tygodnia na rynku ropy

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
7 kwietnia 2015, 09:50
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Świąteczny poniedziałek przyniósł sporo dynamicznych zmian na amerykańskim rynku surowcowym. Indeks CRB wczoraj zanotował wzrost o 1,82% do poziomu 220,02 pkt., odzwierciedlając tym samym poniedziałkową przewagę popytu na rynkach towarów.

Sporą zwyżką wczorajszą sesję zakończyły notowania ropy naftowej oraz jej pochodnych. Na wyraźnym plusie zakończyły ją także ceny metali szlachetnych oraz niektórych soft commodities, np. kawy i bawełny. Z kolei pod presją podaży znajdowały się notowania zbóż, zwłaszcza pszenicy.

Zniesienie sankcji – nie tak szybko

W poniedziałek notowania ropy naftowej Brent i WTI podskoczyły w górę aż o 5%. Tak wyraźna zwyżka może być zaskoczeniem w obliczu podpisania porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego, do którego doszło w miniony czwartek. Jeszcze podczas czwartkowej sesji inwestorzy zareagowali na tę informację w intuicyjny sposób – cena ropy naftowej spadła, przy czym zniżka była większa w przypadku notowań europejskiej ropy Brent.

Jednak po pierwszej negatywnej reakcji, notowania ropy na początku tego tygodnia ruszyły mocno w górę. W pewnej mierze było to odreagowanie czwartkowych spadków. Po upływie nieco dłuższego czasu, inwestorzy mogli bowiem na spokojnie przeanalizować prawdopodobieństwo rychłego zniesienia sankcji nałożonych wcześniej na Iran przez kraje Zachodu.

Okazuje się, że chociaż porozumienie zostało osiągnięte i prawdopodobnie jego ostateczna forma zostanie podpisana do końca czerwca – czyli tak jak zakładano – to droga do zniesienia sankcji na eksport ropy naftowej jest zupełnie oddzielną historią. Na pewno nie nastąpi to prędzej niż w drugiej połowie tego roku – chociaż niektórzy przekonują, że do całkowitego uchylenia sankcji może dojść dopiero za rok.

Wczorajsza zwyżka cen, mimo że była dynamiczna, nie zmieniła ogólnego krajobrazu na wykresie ropy naftowej WTI. Cena tego surowca porusza się wciąż w średnioterminowej konsolidacji, która jest ograniczona poziomami 44 i 54 USD za baryłkę.

Jakość amerykańskiej pszenicy lepsza od oczekiwań

Wczoraj uwagę inwestorów na rynkach towarowych przyciągnęła także sytuacja na rynku pszenicy – głównie za sprawą raportu amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), który został opublikowany właśnie wczoraj.

USDA po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentował dane dotyczące jakości uprawianej w USA pszenicy ozimej. Dane te były lepsze od oczekiwań – według departamentu, 44% pszenicy było dobrej lub bardzo dobrej jakości, podczas gdy oczekiwano wskaźnika na poziomie 42%. Sytuacja jest też lepsza niż w ubiegłym roku, kiedy to w analogicznym okresie jedynie 35% pszenicy było dobrej lub bardzo dobrej jakości.

Tak czy inaczej, wynik ten i tak nie jest dobry. Pięcioletnia średnia tego wskaźnika dla ostatnich 5 lat wyniosła 47%. Poza tym, prognozy pogody przynoszą niewielkie pocieszenie – wprawdzie na niektórych terenach uprawnych ma spaść więcej deszczu, ale pozostałe tereny będą go miały nadal zdecydowanie zbyt mało.

Notowania pszenicy mimo wszystko mają jednak ograniczone możliwości wzrostu. Produkcja tego zboża w różnych częściach świata jest duża, więc presja podaży powinna się utrzymać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj