Nowa inwestycja Gazpromu pod lupą KE? Turecki Potok zagrożony

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 maja 2015, 09:45
KE rozważa wszczęcie dochodzenie w sprawie najnowszej inwestycji Gazpromu. Czy budowa Tureckiego Potoku zostanie wstrzymana?

Unia bierze pod uwagę analizę negocjacji rosyjskiego giganta z unijnymi państwami, przez które ma przebiegać gazociąg Turecki Potok - pisze "Rzeczpospolita". Chodzi o wykluczenie możliwych praktyk monopolowych, potencjalnie stosowanych przez Gazprom.

Gazprom otrzymał już wcześniej zarzuty dotyczące uzależniania cen gazu dla poszczególnych państw od ich decyzji o posiadaniu potrzebnej koncernowi infrastruktury do przesyłu surowców. Taka sytuacja miała, zdaniem unijnego komisarz Margrethe Vestager, miejsce w Bułgarii i Polsce (chodziło o gazociągi South Stream i Jamał).

Turecki Potok ma zastąpić zastopowany przez UE South Stream. Według nowego pomysłu gaz z Rosji popłynąłby po dnie Morza Czarnego do Turcji, a stamtąd do Grecji, Macedonii, Serbii, na Węgry i do Austrii (chociaż dokładny przebieg nie został jak dotąd ustalony). Idea nowej inwestycji jest znacznie bardziej radykalna niż poprzedniej. Rosja chce wysłać nową drogą całe zasoby gazu, wcześniej transportowanego przez Ukrainę, czyli ok. 80 mld metrów sześć. rocznie. Pozbawiłoby to Kijów dużych zysków z tranzytu.

>>> Czytaj też: Rośnie rywal dla MFW. Rosja dołoży się do funduszu rezerw o wartości 100 mld dol.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj