870 tys. zł za metr kwadratowy. Padł rekord na rynku luksusowych nieruchomości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2015, 16:03
lazurowe wybrzeże
Lazurowe Wybrzeże/ShutterStock
Z raportu Christie’s International wynika, że w 2014 roku najwięcej za nieruchomość zapłacono na francuskim lazurowym wybrzeżu (Cote d’Azur), gdzie stopę kwadratową luksusowej rezydencji wyceniono na 22 577 dolarów. Mało? Po przeliczeniu oznacza to aż 870 tys. zł za m kw.

Firma Christie’s dowodzi ponadto, że w 2014 roku ugruntowała się nowa półka cenowa, na której plasują się zupełnie unikatowe rezydencje z cenową metką na poziomie przynajmniej 100 mln dolarów (równowartość ponad 350 mln zł). Stało się tak za sprawą pęczniejącej liczby miliarderów, dla których posiadanie rezydencji unikalnej na skalę światową jest sposobem podkreślenia statusu społecznego.

Tak drogich nieruchomości próżno szukać na rodzimym rynku, na którym ceny rzędu 20-30 mln złotych wydają się póki co nieprzekraczalnym maksimum dla pojedynczej transakcji.

Na szerzej pojętym rynku luksusowym, a więc takim gdzie za rezydencję płaci się ponad 1 mln dolarów hossa także jest motywowana rosnącą liczbą osób majętnych. Z szacunków firmy Christie’s wynika, że na 80 najdroższych rynkach dokonano w 214 roku aż o 16% więcej transakcji niż rok wcześniej.

Za tak dobrymi wynikami tego segmentu rynku w dużej mierze stoją nieruchomości wakacyjne, na które popyt w 2014 roku rósł bardzo dynamicznie. Nie bez znaczenia była także poprawa koniunktury na rynkach tak ważnych miast jak Paryż, Nowy Jork czy Sydney.

>>> Czytaj też: Chińczycy kupują nieruchomości. Dom pod Pekinem w cenie tropikalnej wyspy

Skąd jednak tak duży wzrost popytu? Obserwatorzy rynku nieruchomości luksusowych wskazują na liczne czynniki motywujące do zakupu drogich apartamentów i rezydencji. Można do nich zaliczyć chęć podniesienia jakości życia, ale też chęć ochrony posiadanego majątku, podkreślenia statusu, czy nawet po prostu pasję.

Warto też zwrócić uwagę na takie ciekawostki jak fakt, że w Marrakeszu czy terytorium wysp Turks i Caicos (na północ od Haiti) 100% luksusowych rezydencji jest kupowanych przez cudzoziemców. Nawet w Dubaju aż trzy na cztery najdroższe rezydencje trafiają w ręce nabywców zagranicznych, a w Londynie i Miami nawet około 40%.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Lion's House
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj