Litwa, Łotwa i Estonia boją się ataku Rosji. Chcą stałej brygady NATO

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 maja 2015, 12:48
Okręt podwodny, Rosja, Autor: Bellona Foundation?CP\M at en.wikipedia, źródło: Wikimedia Commons
Okręt podwodny, Rosja, Autor: Bellona Foundation?CP\M at en.wikipedia, źródło: Wikimedia Commons/Wikimedia Commons
Kraje bałtyckie chcą stałej obecności NATO. Powodem jest zwiększona aktywność Rosji w powietrzu i na morzu.

Litwa, Łotwa i Estonia, posiadające liczną mniejszość rosyjską, obawiają się, że mogą stać się celami prowokacji Moskwy. W ubiegłym roku Władimir Putin zapowiedział, że będzie bronił rosyjskojęzycznych obywateli w krajach byłego Związku Radzieckiego. Dlatego ministrowie obrony krajów bałtyckich zaapelują do NATO o stałą obecność brygady Sojuszu na ich terenie - poinformował rzecznik litewskiej armii, Mindaugas Neimontas. Brygada liczy zwykle od 3 do 5 tysięcy żołnierzy.

W ostatnich miesiącach Rosja zwiększyła aktywność wojskową na Morzu Bałtyckim oraz na niebie nad krajami bałtyckimi. Ponadto były też doniesienia o niezidentyfikowanych łodziach podwodnych u wybrzeży Szwecji i Finlandii. Stała obecność NATO w państwach Europy Środkowo-Wschodniej ma być jednym z tematów przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie.

>>> Czytaj też: Rosyjskie i chińskie okręty wzięły kurs na Morze Śródziemne. Ruszają manewry wojskowe

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjawojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj