Czesi również nie chcą imigrantów z Afryki. "To zaszkodzi wizerunkowi UE"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 maja 2015, 07:25
Afryka
Afryka/ShutterStock
Czechy niechętnie reagują na wyznaczone przez Brukselę kwoty przyjęcia uciekinierów z Południa. Unia Europejska chce, aby Czesi - w ramach pomocy Włochom i Grecji - przyjęli ponad 1300 Syryjczyków i Erytrejczyków.

Niezadowoleni są politycy ze wszystkich partii. Stanowisko Brukseli krytykują partie rządzącej koalicji i opozycji. „Uważamy, że w konsekwencji zaszkodzi to wizerunkowi Unii Europejskiej, ponieważ decyzja będzie przyjęta przez ludzi jako dyktat Brukseli” - zareagował przewodniczący izby niższej parlamentu Jan Hamaczek. Natomiast premier Bohuslav Sobotka uważa, że jakiekolwiek limity problemu nie rozwiążą. 

>>> Czytaj też: Hiszpania sprzeciwia się decyzji KE: nie możemy przyjąć 6 tys. imigrantów

Jego opinię podzielają opozycyjni konserwatyści. „Należy pomagać przede wszystkim w miejscu konfliktu. Tam skoncentrować siły europejskie i nie pozwolić, aby tak masowo uciekano do Europy” - powiedział lider Obywatelskiej Partii Demokratycznej Petr Fiala. Takie stanowisko zajmuje zdecydowana większość Czechów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj