Sierakowska: Zaskakująco słabe zbiory kakao w Ghanie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 czerwca 2015, 10:14
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Chociaż wczoraj notowania kakao delikatnie spadły, to ostatnie kilka sesji były dla byków na tym rynku wyjątkowo udane. Cena kakao przedwczoraj dotarła do najwyższego poziomu od jesieni ubiegłego roku. Wszystko za sprawą sytuacji w Ghanie.

Ten afrykański kraj jest drugim, po Wybrzeżu Kości Słoniowej, największym producentem kakao na świecie. Tamtejszy regulator na rynku kakao, Cocobod, prognozował wstępnie, że w sezonie 2014/2015 produkcja kakao w Ghanie wyniesie okrągły 1 mln ton, jednak później znacząco obciął prognozę, do 750 tys. ton. A i tak wielu traderów uważa nową prognozę za zbyt optymistyczną – International Cocoa Organization szacuje, że w bieżącym sezonie produkcja wyniesie 696 tys. ton. Byłby to spadek o 22% w stosunku do wcześniejszego sezonu.

Zamieszkanie wokół szacunków produkcji kakao w Ghanie zmniejszyło wiarygodność tamtejszego regulatora Cocobod, dotychczas traktowanego jako źródło rzetelnej informacji na temat ilości i jakości kakao w Ghanie. A tymczasem wiele wskazuje na to, że kraj ten nie będzie w stanie nawet dostarczyć całej sprzedanej już w kontraktach forward ilości surowca.


Dostępnego kakao jest więc na rynku mniej niż oczekiwano, co jest sporym problemem dla firm polegających na tym surowcu w swojej działalności operacyjnej (producenci wysokiej jakości czekolady), a także dla traderów. To nerwowo windowało ceny kakao na globalnym rynku – jednak obecnie dotarły one do ważnego poziomu oporu (okolice 3235-3245 USD za tonę), który może przynajmniej krótkoterminowo zatrzymać zwyżkę.

ZŁOTO

Cena złota rośnie na skutek osłabiania się amerykańskiego dolara, jednak wzrostowy potencjał jest ograniczony.

Notowania złota wczoraj delikatnie wzrosły, a dzisiaj kontynuują zwyżkę. Wszystko za sprawą słabszego amerykańskiego dolara. Wartość USD spadła po wczorajszym komunikacie Fed, w którym z rezerwą odnoszono się do perspektywy podwyższania stóp procentowych w bieżącym roku. Ostrożna wypowiedź Janet Yellen sugerowała dużą zachowawczość Fed i zamiar śledzenia uważnie danych makro przed podjęciem decyzji o podwyżce stóp.

Inwestorzy zareagowali na te doniesienia wyprzedażą dolara, co z kolei sprzyjało wzrostom cen złota. Notowania tego surowca mają jednak ograniczone możliwości zwyżki, bowiem na drodze byków stoją dwie ważne bariery techniczne – okolice 1190 USD i 1200 USD za uncję. Poza tym wciąż nie wiadomo, jak rozstrzygnie się kwestia grecka. Kraj ten ma coraz mniej czasu na porozumienie w sprawie zadłużenia, a im bliżej do końca czerwca, tym większe jest prawdopodobieństwo bankructwa Grecji – i tym większa będzie presja na spadek wartości euro. Kłopoty greckie sprzyjają więc wzrostowi wartości dolara, a tym samym, zmniejszają potencjał wzrostowy cen złota.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj