Bugaj: Pozostajemy zakładnikami losu Grecji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 czerwca 2015, 17:51
Łukasz Bugaj
Łukasz Bugaj/Media
Dzisiejsza sesja została podporządkowana weekendowym wydarzeniom wokół Grecji. Jeszcze w piątek inwestorzy liczyli na sobotnie porozumienie „ostatniej szansy”, ale zostali zawiedzeni zerwaniem rozmów przez grecką stronę i zwołaniem referendum nad projektem pomocowym przedłożonym przez Brukselę.

Tym samym grecka saga po raz kolejny zaskoczyła uczestników rynku nagłym zwrotem akcji. Zamiast porozumienia, Hellada zmuszona została do zamknięcia banków oraz giełdy i wprowadzenia ograniczeń do przypływu kapitału. Nie jest to sytuacja bez precedensu, gdyż wcześniej podobne obrazy można było dostrzec na Cyprze. Wówczas jednak była to odpowiedź na nagłą kryzysową sytuację, a nie na serię kilkumiesięcznych negocjacji, które jedną decyzją premiera Tsiprasa zostały przekreślone. Takie zaskoczenie prowadzić musiało do spadków, które o poranku przetoczyły się przez wszystkie europejskie parkiety, zarówno te akcyjne jak i walutowe czy obligacyjne. Skala zniżek nie była równomierna, ale wspólny był fakt niskiego otwarcia i pewnego pogłębienia zniżek, by jeszcze przed południem rozpocząć proces odbudowy indeksów. Finalne zamknięcia stratami o 1,8% w Warszawie czy 3,5% we Frankfurcie z pewnością nie cieszyły, ale jednocześnie nie były tak złe jak to mogło się wydawać o poranku. Jeszcze lepiej wyglądała sytuacja na rynku walutowym, gdzie euro odrobiło całe początkowe straty i tym samym sygnalizowało zaskakującą odporność na całe zmieszanie. Również rynek długu wykazał się względną siłą i wzrosty rentowności włoskich czy hiszpańskich obligacji były dalekie od tych obserwowanych w 2012 roku.

Można powiedzieć, że europejski system zabezpieczeń antykryzysowych na czele ze skupem aktywów przez EBC spełnił swoje zadanie i kataklizmu nie doświadczyliśmy. Tym niemniej GPW zobaczyła nowe minima korekty, a niepewność o dalszy los Grecji nie zniknie przynajmniej do najbliższej niedzieli, czyli terminu planowanego referendum. Jak dalej potoczą się losy południowego państwa nie wiemy, ale z pewnością to one pozostaną w najbliższych dniach kluczowe.

>>> Czytaj też: Ile zarabiają Grecy? Zobacz, jak zmieniały się ich wynagrodzenia w ciągu kryzysu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj