M. Renzi: Grecy nie mogą decydować za całą Europę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 lipca 2015, 15:42
Trzy miliony greckich wyborców nie może decydować za trzysta milionów Europejczyków - uważa premier Włoch Matteo Renzi. Obstaje on przy konieczności znalezienia „trzeciej drogi” między dyscypliną finansową i populizmami, które doprowadziły do greckiego referendum.

Szef włoskiego rządu nie ma wątpliwości, że po greckim referendum klimat w Europie wyraźnie się pogorszył. Ma jednocześnie nadzieję, że na szczycie w przyszłą niedzielę uda się tę sprawę załatwić definitywnie - tak, aby móc przystąpić do gruntownej reformy Unii Europejskiej. Jest on przekonany, że istnieje konieczność podjęcia dyskusji na temat odmiennego modelu Europy.

>>> Czytaj też: Grecja akceptuje unijne warunki. Prosi o 3-letnią pomoc finansową

Jego zdaniem, taka Europa, jaka jest, nie funkcjonuje. Prezes narodowego banku włoskiego Vincenzo Visco odrzucił czarny scenariusz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, według którego Włochy byłyby pierwszą ofiarą bankructwa Grecji. Według niego, bezpośrednie następstwa greckiego kryzysu ze względu na stosunki handlowe i finansowe byłyby dla Włoch umiarkowane, nawet przy najgorszym scenariuszu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj