Rozłamowcy z Syrizy otrzymali mandat utworzenia greckiego rządu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 sierpnia 2015, 15:00
Jeśli Jedności Ludowej - grupie rozłamowców z Syrizy, nie uda się stworzyć gabinetu, to przedterminowe wybory parlamentarne w Grecji jeszcze we wrześniu będą niemal pewne.

Prezydent Grecji Prokopis Pawlopulos wezwał w poniedziałek lidera Jedności Ludowej Panajotisa Lafazanisa do sformowania gabinetu. "Wykorzystamy ten mandat, by pokazać, że konieczne jest utworzenie rządu przeciwnego memorandum" - odpowiedział Lafazanis podczas krótkiego spotkania z szefem państwa.

Przeciwna oszczędnościom Jedność Ludowa powstała po rozłamie w Syrizie i odejściu z tej partii 25 posłów. Obecnie jest trzecim co do wielkości ugrupowaniem w greckim parlamencie i to jej, zgodnie z konstytucją, należy się mandat po fiasku utworzenia rządu przez największą w Grecji partię opozycyjną konserwatywną Nową Demokrację.

Jedność Ludowa, która odrzuca warunki zagranicznych wierzycieli Grecji, również nie zdoła utworzyć koalicji w ciągu przewidzianych prawem trzech dni - przewiduje Reuters. Partia oskarża przywódcę Syrizy Aleksisa Tsiprasa o zdradę ideałów tej formacji.

Po oczekiwanej porażce Jedności Ludowej prezydent Pawlopulos najpewniej w czwartek powoła rząd tymczasowy, na którego czele stanie prezes Sądu Najwyższego. Jego zadaniem będzie zorganizowanie wyborów parlamentarnych.

Szef Nowej Demokracji Wangelis Meimarakis poinformował w poniedziałek, że nie zdołał utworzyć rządu i zwrócił prezydentowi Pawlopulosowi mandat do powołania nowego gabinetu. Opozycyjny polityk oskarżył Tsiprasa, że ustępując w zeszłym tygodniu ze stanowiska premiera, po zaledwie siedmiu miesiącach urzędowania, poprowadził kraj "drogą destrukcji".

Rząd Tsiprasa doprowadził do zawarcia porozumienia z międzynarodowymi wierzycielami w sprawie nowego programu pomocowego dla zadłużonej Grecji w wysokości do 86 mld euro.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przedterminowe wybory parlamentarne mogłyby odbyć się w Grecji 20 września, ale w związku z próbami tworzenia rządu przez opozycję termin zapewne nieco się oddali. Tsipras liczy na wzmocnienie swojej pozycji po wyborach i zdaniem ekspertów wygra je, choć z mniejszą przewagą głosów niż poprzednio.

>>> Czytaj też: Ukraina i bazy NATO. Sprzeczne interesy Polski i Niemiec na Wschodzie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj