Tania ropa pomaga zarabiać na nieruchomościach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2015, 05:28
dom, mieszkania, nieruchomość
dom, mieszkania, nieruchomość/ShutterStock
Co mają ceny ropy do rynku nieruchomości? Wbrew pozorom sporo. Po pierwsze od cen ropy zależą koszty transportu, a analiza przygotowana przez Lion’s Bank potwierdza, że w krajach, gdzie za miesięczne zarobki można kupić niewiele benzyny, ceny mieszkań dynamicznie spadają wraz z oddalaniem się od centrów miast.

Inne ważne połączenie obu rynków wynika z zarobków osób związanych z sektorem naftowym. Badania potwierdzają, że w okresach niskich cen ropy wyraźnie spada popyt na nieruchomości w krajach eksportujących ten surowiec. Może to wynikać z niepewności pracowników koncernów odnośnie wysokości zarobków i stabilności zatrudnienia.

Ostatecznie ceny ropy naftowej mogą wpływać na kursy walut krajów wydobywających „czarne złoto”. Przykładów takiego połączenia można szukać w notowaniach rosyjskiego rubla czy kanadyjskiego dolara. Z punktu widzenia zagranicznego nabywcy przecena waluty oznacza też przecenę na rynku nieruchomości. Przykład? Przyjmijmy, że za mieszkanie trzeba zapłacić 10 mln rubli. Przy obecnym kursie oznacza to około 550 tys. zł. Rok temu byłaby to równowartość ponad 850 tys. zł.

Mechanizm walutowy może działać w przeciwnym kierunku. Gdyby ktoś chciał kupić nieruchomość w USA, to dziś tylko za sprawą umocnienia się kursu dolara wobec złotówki musiałby zapłacić około 15% więcej niż przed rokiem.

Taki sam mechanizm może też zarówno dodatkowo pogrążyć jak i uchronić inwestora zagranicznego przed kryzysem na zagranicznym rynku nieruchomości. Przykład? Cofając się o kilka lat, można przytoczyć ciekawy przypadek Hiszpanii, w której ceny nieruchomości na samym początku kryzysu (druga połowa 2007 r.) zaczęły spadać, a zyski Brytyjczyków, którzy często na tym rynku zainwestowali wcale nie przestały rosnąć.

Oficjalne dane pokazują, że spadek cen rozpoczął się na hiszpańskim rynku mieszkaniowym w III kw. 2007 roku. Jednak za sprawą umocnienia euro wobec funta, przez prawie dwa lata, spadki cen w Hiszpanii nie martwiły Brytyjczyków.

Przykładem kraju, który dziś może obawiać się wzmożonego popytu na nieruchomości z zagranicy może być Kanada. W związku ze spadkiem cen ropy, kurs tamtejszego dolara znacznie spadł wobec amerykańskiego (20%). To kusi mieszkańców USA do wejścia na Kanadyjski rynek. Kolejni kupujący mogą za to dolać oliwy do i tak rozgrzanego kanadyjskiego rynku nieruchomości.

>>> Polecamy: Ile naprawdę zapłacimy za MdM? Ponad 390 mln zł nie trafi już do nabywców mieszkań

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Lion's House
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj