Dron zestrzelony nad Turcją został wyprodukowany przez Rosję -
poinformował premier Ahmet Davutoglu. Kreml powiedział jednak władzom w
Ankarze, że był to bezzałogowiec, który nie należał do rosyjskich sił
powietrznych.
W telewizyjnym wywiadzie premier Turcji mówił, że dron mógł należeć do wojsk prezydenta Syrii Baszara al-Asada, lub kurdyjskich bojówek.
Dodał, że zestrzelenie miało efekt odstraszający i wyraził nadzieję, że Rosja nie będzie naruszać tureckiej przestrzeni powietrznej. Kilka razy doszło do tego, kiedy rosyjskie lotnictwo prowadziło naloty na Syrię.
Operacja Kremla jest krytykowana przez NATO, według którego celem nalotów padają siły syryjskiej opozycji, a nie dżihadyści.
>>> Czytaj też: Zgniły kompromis Merkel w Turcji: pomoc imigrantom za łamanie praw człowieka?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zobacz
||
