Cameron: Musimy uderzyć na Syrię. Proszą nas o to sojusznicy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2015, 16:04
Musimy uderzyć na Syrię - mówił dziś w Parlamencie brytyjski premier David Cameron. I zapowiedział, że osobiście zaangażuje się budowanie parlamentarnej, ponadpartyjnej koalicji, która wyda na to zgodę.

"Proszą nas o to sojusznicy. Po zamachach na Paryż nie możemy spodziewać się, że inni ponosić będą ciężary i ryzyko ochrony naszego własnego kraju" - oświadczył.

Premier przypomniał, że obecnie Wielka Brytania bombarduje tylko te pozycje ISIS, które znajdują się na terytorium Iraku. Zdaniem Camerona zatrzymywanie się na granicy iracko-syryjskiej nie ma sensu. Sama organizacja nie uznaje tej granicy, a w Syrii ma swoją nieformalną stolicę. Tam właśnie są planowane akcje, które zagrażają europejskim miastom.

W 2013 roku Cameron poniósł dotkliwą porażkę w parlamencie.

Przeciwko bombardowaniu Syrii zbuntowali się wtedy nie tylko posłowie opozycyjnej Partii Pracy, ale też członkowie jego własnego stronnictwa.

Teoretycznie premier może zarządzić atak bez zgody parlamentu, ale po doświadczeniach z wojną w Iraku z 2003 roku dla podobnych decyzji rząd szuka szerokiego poparcia.

>>> Czytaj też: Jesteśmy bogatsi od Niemców. Tak wygląda zamożność Polaków na tle Europy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj