We Francji każdy polityk jest przyjacielem Rosji?

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
18 listopada 2015, 21:08
Fala oburzenia spada na Marine Le Pen, szefową Frontu Narodowego za rusofilstwo. Sęk w tym, że we Francji nie ma praktycznie polityków, nie będących przyjaciółmi Rosji - pisze dla Dziennika.pl Dominika Cosić.

Nieważne, kto w Paryżu rządzi, dla Rosji ma szczególne przywileje. Trzeba to sobie uświadomić, zanim zaczniemy taki zarzut stawiać Marine Le Pen. To prawda, jest ona sympatyczką prezydenta Putina, jego działań, pochwalała akcesję Krymu i jest w tym od lat konsekwentna. Tajemnicą Poliszynela jest, że jej partia jest finansowana z rosyjskich źródeł. To wszystko Polaków, słusznie, niepokoi. Ale problem jest o wiele poważniejszy - we Francji ze świecą szukać polityków, którzy nie byliby rusofilami.

>>> Czytaj więcej na dziennik.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj