Nad Wielką Brytanię nadciąga sztorm. Wyspom grozi kolejna powódź

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 grudnia 2015, 10:45
Londyn
Londyn/ShutterStock
Nad zalaną przez powodzie północną Anglię nadciąga nowa fala opadów. Nad Wyspy Brytyjskie przesuwa się sztorm Frank, który może ponownie podnieść poziom wód w rzekach.

Zdawałoby się, że to już niemożliwe, ale w północnej Anglii grunt jest nasiąknięty jak gąbka, a woda po prostu nie ma już gdzie spływać. Tylko w Święta i poświąteczną niedzielę spadło tam tyle deszczu, co statystyczna norma dla całego grudnia.

Agencja do Spraw Środowiska ocenia, że jest to wynik zmian klimatycznych. Dotychczasowe zabezpieczenia przeciwpowodziowe nie sprawdziły się. Przyznała to minister do spraw środowiska Liz Truss, tłumacząc rekordowym poziomem wszystkich rzek w hrabstwach Lancashire i Yorkshire, gdzie część rzek wylała o metr wyżej niż kiedykolwiek dotąd.

Rząd zapowiada przeglądu zabezpieczeń przeciwpowodziowych, których najbardziej spektakularne fiasko miało miejsce w Yorku. Jedna z dwóch rzek płynących przez miasto, Ouse nie wylała. Ale na mniejszej, Foss, woda uszkodziła maszynownie jednej z awaryjnych zapór, której nie można było przez to zamknąć i powódź ogarnęła historyczne centrum miasta.

>>> Czytaj też: Objedziemy wschód i Wybrzeże. Oto plany budowy dróg na 2016 rok [MAPA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj