The Economist: spadki cen ropy mogą ocalić przewoźników lotniczych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 października 2008, 17:16
The Economist: spadki cen ropy mogą ocalić przewoźników lotniczych
Taniejąca ropa może uratować linie lotnicze/DGP
Według szacunków do końca br. może zbankrutować 30 linii lotniczych. Jednak niektóre z nich mogą ocalić spadające ceny ropy naftowej - uważają publicyści tygodnika "The Economist".

Na swojej stronie internetowej "The Economist" podkreślił, że już ponad 30 przewoźników z całego świata zanotowało straty w ostatnim czasie. Kryzys finansowy i widmo recesji dają im powody do zmartwień. Jednak spadki cen ropy mogą wpłynąć na poprawę sytuacji linii lotniczych.

Jak informuje "The Ecomoist", w tym kwartale amerykańskie linie będą musiały obciąć 11 proc. lotów na terenie swojego kraju - w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na terenie Unii trzeba będzie zlikwidować ok. 83 tys. połączeń.

W ostatnim tygodniu najwięksi przewoźnicy ze Stanów Zjednoczonych jak Delta, American Airlines i Continental Airlines podały, że w trzecim kwartale zanotowały straty na kwotę ok. 650 mln dolarów.

"The Economist" podkreśla, że tani amerykański przewoźnik Southwest poinformował, że w trakcie trzech ostatnich miesięcy do września, odnotował stratę na poziomie 247 mln dol.

Kłopoty z rosnącą wcześniej ceną paliw "dobiły" tanich przewoźników takich jak np. kanadyjski Zoom, chiński Oasis, czy ostatnio hiszpański LTE.

"Promykiem nadziei" jest jednak spadek cen baryłki ropy. Linie lotnicze największe koszty ponoszą właśnie za zakup paliwa. W sytuacji gdy jeszcze w lipcu br. za baryłkę ropy płacono 145 dolara, to obecnie oscyluje ona w granicach połowy tej sumy. Spowodowało to, że takie linie, jak British Airways, Lufthansa, Singapore Airlines zaczęły pasażerom obniżać opłatę paliwową.

Zdaniem publicystów, gwałtowne spadki cen ropy zaskoczyły niektórych tanich przewoźników. Takie firmy jak Southwest i United Airlines, które w obliczu rosnących cen paliw wprowadziły dodatkowe opłaty m.in. za posiłek czy napoje w czasie lotu, powinny zareagować na spadek cen ropy.

Europejskie linie lotnicze mają nadzieję, że spadające ceny ropy mogą okazać się dla nich "podarunkiem", który pomoże im przetrwać kryzys.

Jak podał "The Economist", szef irlandzkiego Ryanair Michael O'Leary uważa, że obecna sytuacja pomoże mu w otwarciu nowych połączeń transatlantyckich w ciągu najbliższych lat. Będą to konkurencyjne loty w stosunku do tradycyjnych przewoźników.

AL, PAP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj