Restrukturyzacja górnictwa: Polska Grupa Górnicza zamiast Nowej Kompanii Węglowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2016, 16:31
węgiel, górnictwo
Powstanie Polska Grupa Górnicza/ShutterStock
Przyjęty przez poprzedni rząd program naprawczy dla górnictwa zakładał, że grupa perspektywicznych kopalń Kompanii zostanie wniesiona do Towarzystwa Finansowego Silesia i będzie działać jako Nowa Kompania Węglowa. Później jednak odstąpiono odOpis planu przekazania kopalń Silesii.

Informację PAP o tym, że kopalnie mają trafić do spółki należącej obecnie w 100 proc. do Węglokoksu, potwierdził we wtorek prezes tej firmy .

„Zmieniliśmy nazwę spółki Węglokoks Rybnicki Okręg Wydobywczy na . Jest to tzw. spółka specjalnego przeznaczenia, do której w ramach działań restrukturyzacyjnych ma być wniesionych 11 kopalń Kompanii” – powiedział PAP Podsiadło.

Zastrzegł, że trudno obecnie mówić o konkretnych terminach wniesienia kopalń do tej spółki; ocenił jednak, że realnym, choć nieprzesądzonym, terminem jest koniec pierwszego kwartału tego roku.

Jak poinformował, nowa nazwa została już zarejestrowana w KRS. Na razie jedynym właścicielem tego podmiotu, będącego spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, jest . Podsiadło nie zdradził, jakie mogą być proporcje udziałów po wniesieniu do spółki kopalń Kompanii oraz kto jeszcze może zaangażować się w to przedsięwzięcie.

>>> Czytaj też: Plan ratowania Kompanii Węglowej się nie zmienia

Spółka Węglokoks ROW została powołana w ubiegłym roku, kiedy – w ramach prac nad restrukturyzacją górnictwa – zakładano, że Węglokoks przejmie od Kompanii kopalnie rybnickiego zagłębia węglowego: Marcel, Rydułtowy-Anna, Jankowice, Chwałowice. Później uznano, że zakłady te wraz z innymi perspektywicznymi kopalniami KW trafią do tzw. Nowej Kompanii Węglowej.

Obecnie kończą się prace nad skorygowanym programem naprawczym Kompanii Węglowej. Rzecznik spółki Tomasz Głogowski ocenił, że podawanie szczegółów wprowadzonych korekt byłoby na razie przedwczesne. Potwierdził, że jednym z podstawowych elementów programu nadal jest wniesienie 11 kopalń do spółki, nie będzie to jednak .

W grudniu ubiegłego roku minister energii potwierdził, że 11 kopalń Kompanii nie trafi do TF Silesia, zaznaczył jednak, że Silesia będzie jednym z udziałowców nowej spółki. Wiceminister Wojciech Kowalczyk doprecyzował, że Towarzystwo może być udziałowcem mniejszościowym. W spółkę, obok Węglokoksu, mogliby też zaangażować się inni inwestorzy; w mediach pojawiały się informacje o możliwym zaangażowaniu w ten projekt energetyki.

pozostaje największą górniczą spółką w sektorze węgla kamiennego; w końcu ubiegłego roku zatrudniała ponad 34,4 tys. osób, w tym ponad 25,7 tys. pod ziemią. W 2015 r. przekazała część kopalń wraz z ich ponad 11-tysięczną załogą do Spółki restrukturyzacji Kopalń oraz grupy Węglokoksu. Firma jest dotknięta kryzysem na rynku węgla; po pierwszym półroczu ubiegłego roku jej strata przekraczała 750 mln zł. Wyniki za cały ubiegły rok nie są jeszcze znane.

>>> Czytaj też: Jak ratować polskie górnictwo? Oto lista skutecznych rozwiązań

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj