Prokuratura rozszerza śledztwo ws. Volkswagena. Już 17 osób podejrzanych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 marca 2016, 12:53
Volkswagen
Volkswagen znalazł się w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. /Media
Prowadzone przez prokuraturę w Brunszwiku śledztwo w sprawie skandalu wokół manipulowania pomiarami toksyczności spalin w samochodach koncernu Volkswagen zostało rozszerzone z dotychczasowych sześciu na 17 osób - poinformował we wtorek prokurator Klaus Ziehe. Nie ma wśród nich nikogo z zarządu.

Zaznaczył jednocześnie, że nie ma wśród nich nikogo z zarządu , ale "wszyscy pochodzą z otoczenia koncernu w najszerszym sensie". Podejrzani są o oszustwo i naruszenie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwej konkurencji.

W ocenie Ziehego w pięć miesięcy po przeprowadzonych w biurach koncernu przesłuchaniach śledczy mają coraz lepszy obraz tła skandalu. Cały czas trwają przesłuchania świadków i badania przejętych akt - zaznaczył prokurator.

W następstwie dochodzenia prowadzonego przez podległą rządowi USA Agencję Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Musi się teraz spodziewać wieloletnich procesów sądowych oraz miliardowych kar za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska. Osób winnych tych nadużyć dotyczy także odpowiedzialność karna.

>>> Czytaj też: Polacy żądają 10,4 mld zł od Volkswagena. Wniosek jest już w sądzie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj