Brytyjski bankier, północnokoreańska firma i sprzedaż broni. Kolejne wątki w "Panama Papers"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2016, 13:48
Pyongyang
Pyongyang/ShutterStock
Wśród ujawnionych w "Panama Papers" klientów kancelarii Mossack Fonseca jest północnokoreańska firma, prowadzona przez brytyjskiego bankiera i używana przez reżim w Pjongjangu do sprzedaży broni i finansowania programu nuklearnego - podały brytyjskie media.

Z dokumentów, o których pisze we wtorek dziennik "Guardian", wynika, że firmę DCB Finance Limited, z siedzibą w Pjongjangu, zarejestrował w 2006 r. na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych , Brytyjczyk biegle władający chińskim i koreańskim, który w 1995 roku mieszkał w Korei Północnej.

Wspólnikiem Brytyjczyka w tym przedsięwzięciu był obywatel KRLD, Kim Czol Sam.

Po latach spędzonych w Korei Północnej Cowie doszedł do stanowiska szefa pierwszego zagranicznego banku kraju, Daedong Credit Bank. DCB Finance było spółką córką banku. W 2011 roku Cowie sprzedał udziały w banku chińskiemu konsorcjum.

>>> Czytaj też: Polskie wątki w "Panama Papers". Jest reakcja władz

W 2010 roku Mossack Fonseca zaprzestała reprezentowania firmy DCB Finance, gdy zdała sobie sprawę, że chodzi o firmę z Korei Północnej. Stało się to po interwencji władz Brytyjskich Wysp Dziewiczych, które zażądały od kancelarii informacji o spółce.

Daedong Credit Bank oraz Kim Czol Sam zostali w 2013 roku objęci sankcjami USA, które podejrzewały ich o trwające co najmniej od 2006 roku świadczenie usług finansowych na potrzeby północnokoreańskiego programu nuklearnego, w ten sposób, by ukryć powiązania z reżimem. Zarzucono im wówczas także powiązania z główną północnokoreańską firmą handlującą bronią, Korea Mining Development Corporation.

Nigel Cowie twierdzi, że nic mu nie wiadomo o nielegalnych transakcjach z jego udziałem.

należy do największych na świecie placówek oferujących klientom zakładanie i prowadzenie firm offshore w tzw. rajach podatkowych. Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem albo jakie są rzeczywiste strony zawieranych transakcji. Ich dane przeciekły do mediów i zostały ujawnione w niedzielę m.in. dzięki Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ).

>>> Czytaj też: "Panama Papers": Rządy na całym świecie biorą się za podejrzanych, Kreml nie reaguje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj